Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Rozporządzenie ws. inwestycji...

29 Październik 2020 
Rząd pracuje nad rozporządzeniem, które określi listę inwestycji towarzyszących, która...

Projekt nowelizacji ustawy o...

29 Październik 2020 
Klub KO przygotował projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu i zwalczaniu COVID-19,...

Przesunięcie terminu wejścia...

29 Październik 2020 
Związek Powiatów Polskich alarmuje, że choć nowe Prawo zamówień publicznych ma zacząć...

Kredytowanie się szpitali

Data publikacji: 12-01-2016 Autor: Paweł Ossowski
Tagi:    kontrola

Zdarza się, że niestabilne finansowo szpitale celowo nie regulują swoich zobowiązań zgodnie z terminem ich wymagalności, co może prowadzić do serii upadłości wielu małych i średnich wykonawców.

Coraz poważniejsza staje się sytuacja podmiotów, które dostarczają sprzęt do publicznych placówek służby zdrowia i realizują na ich rzecz usługi. Placówki służby zdrowia w obliczu trudnej kondycji finansowej kredytują się kosztem dostawców oraz usługodawców, nie regulując swoich zobowiązań zgodnie z terminem ich wymagalności. Nie trzeba chyba tłumaczyć, jak niekorzystnie wpływa to na sytuację małych i średnich podmiotów działających na rynku zamówień medycznych.

Poza niestabilną sytuacją finansową szpitali głównym czynnikiem wpływającym na to postępowanie było obniżenie przez ustawodawcę odsetek ustawowych z poziomu 13% do 8%. Przed tą zmianą perspektywa płacenia 13% ustawowych odsetek za nieuregulowanie w terminie należności była dla szpitali dość bolesna. Wydaje się, że aktualnie szpitale celowo nie płacą za dostarczone im na czas produkty i usługi, dzięki czemu pozyskują finansowanie za 8%, które jest obecnie najtańszym możliwym krótkoterminowym kredytem, jaki zadłużone placówki są w stanie uzyskać na rynku. Tym sposobem w firmie, w której zatrudniony jest autor, w ciągu pół roku od obniżenia odsetek ustawowych liczba przeterminowanych należności wśród publicznych zakładów opieki zdrowotnej wzrosła o prawie 20%.

Rosnące zadłużenie

Na koniec 2014 r. ogólne zadłużenie publicznych szpitali wynosiło prawie 10 mld zł! Kwota ta, co prawda, pozostaje na podobnym poziomie od roku 2010, ale należy pamiętać, że w zestawieniach nie bierze się już pod uwagę szpitali przekształconych w spółki prawa handlowego, a zatem zadłużenie to realnie wzrasta. Przez to, że placówki służby zdrowia nie są w stanie uzyskać kredytu w bankach (banki nie mają odpowiedniego zabezpieczenia, a także z reguły nie udzielają kredytów na spłatę już istniejącego zadłużenia, co powoduje, że koło się zamyka), sytuacja ta ma coraz większy wpływ na kondycję finansową dostawców i usługodawców.

Obecnie sprawa wygląda w ten sposób, że szpitale nie regulują swoich zobowiązań w terminie (mimo że termin zapłaty wynika z zawartych umów oraz doręczonych prawidłowo faktur, wynosząc minimalnie 30 dni, a bardzo często nawet 60 dni). W takiej sytuacji firmy-wierzyciele na początku starają się odzyskać kapitał przez standardową procedurę wezwania do zapłaty, a następnie sprawa zwykle trafia do sądu, gdzie firmy występują o nakaz zapłaty, a szpitale składają sprzeciw (z bardzo dużym prawdopodobieństwem mogą stwierdzić, że nie będzie on uwzględniony przez sąd, lecz jest to gra na czas). W przypadku uprawomocnienia się orzeczenia (nakazu zapłaty bądź wyroku) dostawca wnosi do sądu o nadanie klauzuli wykonalności. I dopiero po jej „przyznaniu” szpitale zwykle spłacają zadłużenie, bojąc się wysokich kosztów egzekucji komorniczych. Na dzień dzisiejszy szpitalom bardziej opłaca się ponosić koszty odsetek i koszty sądowe, niż zwracać wierzycielom należne pieniądze w terminie.

Artykuł pochodzi z miesięcznika: Przetargi Publiczne

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne