Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

LiveChat w PARP

30 Styczeń 2020 
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości uruchomiła nowy kanał kontaktu z...

Sygnalizacja dla zapatrzonych...

30 Styczeń 2020 
Warszawa testuje nowe oznaczenia przejść dla pieszych, które wyświetlają na chodnikach...

Narzędzia do obliczania LCC

30 Styczeń 2020 
W ramach inicjatywy służącej szerszemu uwzględnianiu kosztów cyklu życia w zamówieniach...

Mała popularność DSZ

Data publikacji: 04-09-2019 Autor: Piotr Pieprzyca

Jakie wady dynamicznego systemu zakupów są najczęściej wymieniane przez uczestników rynku zamówień publicznych? Z czego wynika brak zainteresowania dynamicznym systemem zakupów?

 

Mimo uregulowania dynamicznego systemu zakupów w przepisach Prawa zamówień publicznych zamawiający bardzo rzadko z niego korzystają. Efektem niestosowania tego narzędzia jest przede wszystkim brak zainteresowania wykonawców udziałem w DSZ, gdyż – w odróżnieniu od zamówienia udzielanego w trybie przetargu nieograniczonego czy wolnej ręki – zasady udziału wykonawców w takim postępowaniu nie są im znane. Z art. 102 ust. 1 pzp wynika, że zamawiający może ustanowić dynamiczny system zakupów oraz udzielać zamówień objętych tym systemem, stosując odpowiednio przepisy dotyczące udzielania zamówienia w trybie przetargu ograniczonego, jeżeli przepisy rozdziału 2 działu III pzp nie stanowią inaczej. Tymczasem przetarg ograniczony również nie jest często stosowany w Polsce. Poza tym wydaje się, że mała popularność DSZ wynika z faktu, iż jest on procesem w pełni elektronicznym, a mali i średni przedsiębiorcy, do których w praktyce rozwiązanie to jest kierowane, nie mają doświadczenia w posługiwaniu się elektronicznymi narzędziami, co przekłada się na znikome zainteresowanie udziałem w DSZ.


W mojej ocenie obawa przed elementami elektronizacji w zamówieniach publicznych, w szczególności przed posługiwaniem się kwalifikowanym podpisem elektronicznym czy też przed wymogiem zamawiającego, aby oferty w ramach DSZ zostały złożone w postaci katalogów elektronicznych lub by do wniosku o dopuszczenie do DSZ dołączono katalogi elektroniczne, z czasem zniknie, gdyż powoli elektronizacja zamówień publicznych w Polsce staje się faktem, a projektowane nowe przepisy ustawy jeszcze ją przyśpieszą. Upowszechnienie zastosowania rozwiązań elektronicznych w ramach postępowań o udzielenie zamówienia publicznego zmniejszy obawy wykonawców, którzy powinni z większym zainteresowaniem podchodzić do postępowań prowadzonych w DSZ.

 


Piotr Pieprzyca
specjalista w prawie zamówień publicznych, wieloletni praktyk, wspólnik w PROZAM Pieprzyca Sornek Klekotko Adwokaci Sp.k., członek zarządu OSKZP

Artykuł pochodzi z miesięcznika: Przetargi Publiczne

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne