Przetargi publiczne

Strona główna » Maj 2010 » Prowadzenie postępowania » Ryzykowne przedpłaty?

Galeria Przetargów Publicznych

Maj 2012: Obcojęzyczne nazwy w ofertach

Polecamy

Biblioteka Przetargi Publiczne

Biblioteka Przetargi Publiczne zawiera publikacje, które są przydatnym narzędziem w pracy każdego pracownika działu zamówień. Wydawane opracowania wyróżnia bogata zawartość merytoryczna, a także praktyczne podejście do tematu.więcej »

 
Zbigniew Raczkiewicz

Ryzykowne przedpłaty?

Umiejętnie stosowana zaliczka stanowi w zamówieniach publicznych jeden z elementów mogących przesądzić o sukcesie nie tylko realizacji zadania, ale również samego postępowania o udzielenie zamówienia publicznego.

Ustawodawca pozostawia zamawiającym swobodę w zakresie przyznawania bądź też nieprzyznawania zaliczek w ramach udzielanych zamówień. Jak można się łatwo domyślić, wykonawcy chcieliby je otrzymywać jak najczęściej, na jak najkorzystniejszych warunkach i w możliwie największej wysokości. Z kolei zamawiający woleliby ograniczyć ich udzielanie, a jeśli z różnych przyczyn nie jest to możliwe - przynajmniej ograniczyć ich wartość, jak również zabezpieczyć się przed ryzykiem związanym z nimi. Obie strony mają swoje racje, dlatego też w dalszej części artykułu przedstawione zostaną różne aspekty zaliczkowania, zwanego również przedpłatą, płatnością "a conto", prefinansowaniem bądź też finansowaniem wstępnym.

Sposób na większą liczbę ofert

Zaoferowanie zaliczki ma sprawić, iż wykonawcy ubiegający się o udzielenie zamówienia publicznego złożą korzystniejsze oferty. Może się to objawić na kilka sposobów.

  1. Zaoferowanie zaliczki może stanowić argument, który przekona podmiot prywatny do złożenia oferty, w szczególności jeśli należy on do grupy małych i średnich przedsiębiorstw. Złożenie większej ilości ofert zwiększa konkurencję, co bardzo dobrze wpływa zarówno na jakość ofert, jak i proponowane ceny.
  2. Niezależnie od wspomnianych powyżej korzyści, zaliczka umożliwia wykonawcom złożenie korzystniejszych finansowo ofert. Możliwe, że dzięki niej podmiot realizujący zamówienie obędzie się bez finansowania zewnętrznego (np. bankowego), a co za tym idzie nie poniesie dodatkowych kosztów z tym związanych - finansowych i administracyjnych. Być może również dzięki zaliczce wykonawca będzie w stanie zaoferować swoim kontrahentom korzystniejsze (krótsze) terminy płatności, w zamian za co uzyska od nich lepsze (niższe) ceny.
  3. Wreszcie zaliczka może stanowić narzędzie neutralizacji przewagi konkurencyjnej podmiotu realizującego w danej chwili zamówienie (w wypadku gdy aktualna umowa wygasa, jako że kończy się jej czteroletni okres). W takiej sytuacji celem prefinansowania jest ułatwienie/umożliwienie innym wykonawcom ubiegania się o dane zamówienie (podmiot realizujący zamówienie obędzie się raczej bez zaliczki w momencie gdy ponownie przypadnie mu jego realizacja).

W tym miejscu trzeba wspomnieć jeszcze o jednej, bardzo istotnej kwestii. Zaliczka nie powinna być stosowana, aby polepszyć sytuację ekonomiczną i finansową wykonawców. W takim przypadku jej udzielenie byłoby nie tylko ryzykowne dla zamawiającego, ale i sprzeczne z zasadami udzielania zamówień publicznych.

[...]

Zbigniew Raczkiewicz
Pracuje w Dziale Przetargów i Umów Urzędu Publikacji Unii Europejskiej.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.
Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.