Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Kraków Business Park

01 Październik 2020 
PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły przetarg na przebudowę przystanku Kraków Business...

Osiągnij Sukces z PPP

01 Październik 2020 
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej ogłosiło konkurs „Osiągnij Sukces z PPP”.

Fundusz Dróg Samorządowych

01 Październik 2020 
Fundusz Dróg Samorządowych (FDS) stanowi kompleksowy instrument wsparcia realizacji zadań...

Pułapki elektronicznego otwarcia ofert

Data publikacji: 01-10-2020 Autor: Anna Wojtczyk

Omawiamy możliwość naruszenia jawności procedury otwarcia ofert, polegającego na uprzednim ich rozszyfrowaniu i otworzeniu przez zamawiającego przed wyznaczonym terminem otwarcia ofert.

 

Składanie ofert w postaci elektronicznej może powodować szereg nieznanych wcześniej (przy prowadzeniu postępowań w formie tradycyjnej/papierowej) problemów technicznych, związanych z ich otworzeniem przez zamawiającego oraz zachowaniem zasady jawności i nienaruszalności ofert przed upływem terminu wyznaczonego na ich otwarcie. Od stycznia 2021 r. zdecydowanie wzrośnie liczba postępowań, w których komunikacja prowadzona będzie za pomocą środków komunikacji elektronicznej.


Zamawiający, prowadząc postępowanie przy użyciu środków komunikacji elektronicznej, jest zobowiązany do zorganizowania postępowania w sposób umożliwiający realizację zasad wynikających z art. 86 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (dalej: obecnie obowiązujące pzp). Innymi słowy, stosowane przez zamawiającego platformy zakupowe muszą gwarantować nienaruszalność złożonych ofert przed wyznaczonymi terminami otwarcia oraz umożliwiać pełną realizację zasady jawności procedur związanych z otwarciem ofert.


W niniejszym artykule autorka skoncentruje się na tych obszarach, które już teraz przysparzają zamawiającym problemów. Na podstawie wyroku KIO z 8 czerwca 2020 r. (KIO 1054/20) omówiona zostanie możliwość naruszenia jawności procedury otwarcia ofert, polegającego na uprzednim ich rozszyfrowaniu i otworzeniu przez zamawiającego przed wyznaczonym terminem otwarcia ofert, co zakłóca możliwość udziału w tej czynności przez podmioty zainteresowane.


Wspomniany wyrok Izba wydała w odniesieniu do sytuacji, w której zamawiającemu postawiono zarzut dokonania czynności niezgodnych z obecnie obowiązującym pzp, polegających m.in. na:

 

  • niezabezpieczeniu ofert przez cały okres od momentu ich złożenia do oznaczonego terminu ich otwarcia, w tym przez umożliwienie ich uprzedniego odszyfrowania;
  • odszyfrowaniu ofert przed rozpoczęciem procedury ich otwarcia;
  • uniemożliwieniu kontroli prawidłowości procedury otwarcia ofert przez rozpoczęcie transmisji wizji z tej czynności prowadzonej za pośrednictwem sieci internet w momencie, w którym oferty były już odszyfrowane;
  • wyborze oferty Wykonawcy „B” jako najkorzystniejszej spośród ofert złożonych w postępowaniu, podczas gdy oferta wykonawcy powinna zostać zwrócona jako złożona po terminie, względnie odrzucona jako sprzeczna z przepisami prawa.


Zarzut odszyfrowania ofert przed terminem ich otwarcia


Zgodnie z treścią specyfikacji istotnych warunków zamówienia oferty uczestników postępowania miały zostać przesłane za pośrednictwem portalu zakupowego do dnia 30 kwietnia 2020 r. do godziny 10:00, natomiast otwarcie ofert miało nastąpić o godzinie 11:00 tego samego dnia, tym samym godzina 10:00 była terminem, w którym system platformy zakupowej powinien zablokować możliwość wpływu ofert w ramach omawianego postępowania. W trakcie trwania postępowania zamawiający dokonał zmiany godziny otwarcia ofert na godzinę 13:00. Termin złożenia ofert nie uległ zmianie.


Warto wspomnieć, że zgodnie z instrukcją platformy zakupowej oferta w postępowaniu składana jest w formie zaszyfrowanej, a dostęp do niej jest możliwy dopiero po jej odszyfrowaniu przez organizatora postępowania.


Uczestnicy postępowania mogli brać udział w procedurze otwarcia złożonych ofert za pośrednictwem transmisji internetowej, udostępnionej przez zamawiającego zgodnie z wcześniej przesłaną instrukcją podłączenia do pokoju wideokonferencyjnego.


Odwołujący wskazał, że zgodnie z tą instrukcją uczestnicy czynności otwarcia ofert łączą się z pokojem wideo­konferencyjnym na parę minut przed rozpoczęciem transmisji. W tym czasie zwykle również łączy się przewodniczący komisji przetargowej. O godzinie wyznaczonej w dokumentacji przetargowej przewodniczący rozpoczyna procedurę od odczytania informacji wskazującej, jakiego postępowania dotyczy procedura otwarcia. Następnie przełącza się na podgląd pulpitu komputera, z którego działa zamawiający, i udostępnia uczestnikom pulpit platformy zamówieniowej, na którym wyświetlają się złożone w postępowaniu oferty. Pliki, które są okazywane, są zaszyfrowane, co jest widoczne dzięki oznaczeniu za pomocą symbolu kłódki obok ich ikon (zaszyfrowanie plików następuje w momencie ich wrzucenia na platformę, bez względu na to, czy oferta składana jest w formacie pdf, czy też jako zip). Następnie w trakcie procedury przewodniczący rozszyfrowuje pliki oraz pobiera je na pulpit komputera. Po ich pobraniu złożone w ramach postępowania oferty zostają kolejno otwarte i odczytane.


W przypadku omawianego postępowania przewodniczący podłączył się do pokoju wideokonferencji dopiero po godzinie 13:00, tj. po wyznaczonej godzinie otwarcia ofert. Zdaniem odwołującego udostępniony przez zamawiającego pulpit zawierał odblokowane pliki (brak ikony kłódki), a czynność ich odszyfrowania nie została przeprowadzona przy uczestnikach. Musiała zatem nastąpić przed godziną otwarcia ofert. Uczestnikom udostępniono podgląd wyłącznie na pliki pdf (rozpakowane i odszyfrowane). Dodatkowo około godziny 13:06–13:13 pulpit zamawiającego „zamroził się” i nie były widoczne dokonywane czynności. Przewodniczący poinformował, że złożono w postępowaniu 3 oferty – pulpit zamawiającego w tym czasie pozostawał jednak zamrożony. Po zgłoszeniu tej okoliczności dokonano kilku prób resetu projekcji i po godzinie 13:13 wyświetlany ekran zrównał się z godziną faktyczną. Następnie odczytano oferty złożone przez trzech wykonawców. Odwołujący wskazał, że przy otwieraniu pliku z ofertą Wykonawcy „B” (wybraną jako najkorzystniejsza) pojawiła się informacja o zmodyfikowaniu pliku o godzinie 11:27. W postępowaniu zamawiający wyznaczył zaś godzinę składania ofert na 10:00. Tym samym uznać należy, że informacja o zmodyfikowaniu oferty o godzinie 11:27 oznacza, że wykonawca co najmniej złożył ją po ustalonym przez zamawiającego terminie do jej składania. Zauważyć należy bowiem, że wyżej oznaczona godzina modyfikacji pliku dotyczy pliku, który został rozpakowany przez zamawiającego z tzw. pliku „zip”, a tym samym przyjąć należy, że jest to data, z jaką plik ten został zapakowany, zaszyfrowany i załadowany na platformę zamawiającego. W ocenie odwołującego oferta Wykonawcy „B” musiała – zgodnie z wyświetloną datą jej modyfikacji – zostać złożona po upływie oznaczonego dla postępowania terminu do złożenia ofert i powinna zostać zwrócona wykonawcy.


Z powyżej przedstawionego opisu okoliczności faktycznych odwołujący wywiódł, że co najmniej przez okres między pierwotnym terminem otwarcia ofert a zmienioną godziną dokonania tej czynności zamawiający musiał mieć dostęp do ofert złożonych w ramach postępowania, konsekwencją czego było ich wcześniejsze w stosunku do wyznaczonej godziny otwarcia ofert odszyfrowanie. Co więcej, zamawiający nie zapewnił jawności tej czynności, uniemożliwiając udział w niej zainteresowanym podmiotom, w tym odwołującemu. Przebieg transmisji rozpoczął się w momencie, w którym każda z ofert miała już postać odszyfrowanych plików o formacie pdf. Czynność otwarcia ofert jedynie w części była zatem objęta jawną procedurą.
Takie zarzuty przedstawił odwołujący. Po zbadaniu sprawy przez KIO okazało się jednak, że sytuacja wygląda nieco inaczej.


Rozstrzygnięcie KIO


Izba wskazała, że istota zarzutów odwołującego sprowadzała się do twierdzenia, iż:

 

  1.  czynność otwarcia, w tym odszyfrowania ofert, nie była jawna, gdyż podczas wideokonferencji widać było – na udostępnionym zdalnie przez zamawiającego pulpicie platformy zakupowej – że oferty złożone przez wykonawców były już odszyfrowane, co uniemożliwiło jakąkolwiek kontrolę prawidłowości procedury otwarcia ofert;
  2. doszło do nieuprawnionego otwarcia/modyfikacji oferty Wykonawcy „B” przed upływem wyznaczonego terminu do otwarcia ofert;
  3. platforma zakupowa działała w sposób wadliwy, co skutkowało brakiem możliwości pełnego i jawnego śledzenia czynności dokonywanych przez zamawiającego w procedurze otwarcia ofert.

 

[...]

 

Doktor nauk prawnych; kierownik Działu Zamówień Publicznych w Zagłębiowskim Centrum Onkologii Szpital Specjalistyczny im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne