Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Ratowanie zabytkowych kopalni

03 Czerwiec 2020 
Na stronach Rządowego Centrum Legislacji zamieszczono przygotowany przez Ministerstwo...

Unijna pomoc w dobie kryzysu

03 Czerwiec 2020 
Podczas debaty „Unia Europejska – odpowiedź na kryzys”, która odbyła się pierwszego dnia...

Kolejne zmiany w zamówieniach...

03 Czerwiec 2020 
Rada Ministrów 20 maja przyjęła projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów...

Orzecznictwo TSUE w 2019 r.

Data publikacji: 31-12-2019 Autor: Zbigniew Raczkiewicz

W minionym roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał 19 wyroków dotyczących zamówień publicznych. Były one efektem rozpatrywania zapytań prejudycjalnych zadanych przez sądy krajowe państw członkowskich UE.

 

Utworzony w 1952 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: Trybunał) czuwa nad poszanowaniem prawa w wykładni i stosowaniu traktatów. Do jego zadań należy:
 
1) kontrola legalności aktów instytucji Unii Europejskiej;
2) czuwanie nad poszanowaniem przez państwa członkowskie obowiązków wynikających z traktatów;
3) wykładnia prawa Unii Europejskiej na wniosek sądów krajowych.
 
W roku 2019 w okresie od 1 stycznia do 15 października Trybunał wydał 19 wyroków w sprawach dotyczących zamówień publicznych bazujących na zapytaniach prejudycjalnych wystosowanych przez sądy krajowe siedmiu państw członkowskich UE: Austrii, Belgii, Litwy, Niemiec, Szwecji, Węgier, Włoch (które to wystosowały ponad połowę, bo 11 pytań). W niniejszym artykule przedstawione zostaną pokrótce najciekawsze z orzeczeń wydanych przez Trybunał na podstawie tych pytań.
 
C-285/18 (Litwa)
 
Interpretacji art. 12 ust. 1 dyrektywy 2014/24/UE (zamówienia publiczne między podmiotami sektora publicznego) dokonał Trybunał w wyroku z 3 października 2019 r., C-285/18. Przedmiotem sporu w tej sprawie było świadczenie usług dotyczących utrzymania zieleni, lasów i parków na terenie Kowna. W wyniku procedury przetargowej podpisano z firmą Irgita umowę ramową, która miała obowiązywać przez trzy lata (od marca 2014 r. do marca 2017 r.). 
 
19 maja 2016 r. gmina Kowno podpisała na okres pięcioletni umowę o zbliżonym zakresie przedmiotowym z Kauno švara. Umowa ta bazuje na wyłączeniu in-house, jako że Kauno švara w całości należy do Kowna, jest przez nie kontrolowana, a 90,07% jej obrotów (dane z 2015 r.) było rezultatem świadczenia usług na rzecz Kowna.
 
Irgita wniosła sprawę do sądu, wnioskując o unieważnienie umowy między Kownem a Kauno švara w świetle umowy z 2014 r. Skarga została odrzucona w pierwszej, a następnie uwzględniona w drugiej instancji, aby w końcu trafić – w ramach skargi kasacyjnej – na wokandę sądu najwyższego. Ten ostatni skierował do Trybunału serię pytań prejudycjalnych dotyczących uregulowań krajowych państw członkowskich UE, umożliwiających zastosowanie wyłączenia in-house (art. 12 ust. 1 dyrektywy 2014/24/UE).
 
Odpowiadając na pytania, Trybunał orzekł, że: 
 
1. Zapisy rzeczonego artykułu nie stoją na przeszkodzie uregulowaniom krajowym, zgodnie z którymi możliwość udzielenia zamówienia in-house uzależniona jest „od warunku, że umowy zawierane w ramach udzielania zamówień publicznych nie pozwalają na zapewnienie dobrej jakości, dostępności i ciągłości świadczonych usług, o ile wybór konkretnego sposobu świadczenia usług, dokonany na etapie poprzedzającym udzielenie zamówienia publicznego, jest zgodny z zasadami równego traktowania, niedyskryminacji, wzajemnego uznawania, proporcjonalności i przejrzystości”.
2. „Warunki, od których państwa członkowskie uzależniają udzielanie zamówień in-house, powinny zostać ustanowione w oparciu o precyzyjne i jasne przepisy prawa dotyczące zamówień publicznych, które muszą być wystarczająco dostępne i przewidywalne w zakresie ich stosowania, tak aby uniknąć wszelkiego ryzyka arbitralności, czego ustalenie należy w niniejszej sprawie do sądu odsyłającego”.
3. „Udzielenie zamówienia typu in-house, które spełnia warunki określone w art. 12 ust. 1 lit. a)–c) dyrektywy 2014/24, nie jest samo w sobie zgodne z prawem Unii”.
 
W ramach omawianego orzeczenia Trybunał stwierdził wyraźnie, że państwa członkowskie UE mogą, w toku implementacji dyrektywy 2014/24/UE do ich krajowych porządków prawnych, wprowadzić dodatkowe obostrzenia, które muszą zostać spełnione, by móc udzielić zamówienia in-house. To sądy krajowe w przypadku sporu powinny rozstrzygać, czy w konkretnym przypadku obostrzenia te zostały spełnione, a co za tym idzie – czy można udzielić zamówienia in-house zgodnie z obowiązującymi przepisami.
 
Dodatkowo – wyjaśniając zdanie zacytowane wyżej w pkt 3 – Trybunał orzekł, że samo spełnienie warunków określonych w art. 12 ust. 1 lit. a)–c) dyrektywy 2014/24/UE nie oznacza, że można automatycznie udzielić zamówienia in-house, jako że zamówienie in-house „nie może zwalniać państw członkowskich, ani też instytucji zamawiających, od poszanowania zasad równego traktowania, niedyskryminacji, proporcjonalności i przejrzystości” (zob. pkt 61 orzeczenia), oraz iż współpraca między podmiotami sektora publicznego nie powinna „skutkować zakłóceniem konkurencyjności w odniesieniu do prywatnych wykonawców” (pkt 62 orzeczenia). 
 
C-267/18 (Rumunia)
 
Interpretację art. 57 ust. 4 dyrektywy 2014/24/UE (wykluczenie oferenta z postępowania przetargowego z powodu rozwiązania innej umowy ze względu na znaczące lub uporczywe niedociągnięcia w toku jej realizacji) znajdziemy w wyroku Trybunału z 3 października 2019 r., C-267/18. W sprawie tej instytucja zamawiająca rozwiązała umowę z firmą Delta (późniejszym powodem), gdyż firma bez uprzedniej zgody zamawiającego skorzystała w toku realizacji zamówienia z usług podwykonawcy. Ta sama instytucja zamawiająca wprowadziła do Elektronicznego Systemu Zamówień Publicznych (ESZP) informacje, że rzeczona umowa została rozwiązana (z podaniem powodu jej rozwiązania) oraz że zamawiający poniósł z tego tytułu szkody szacowane na kilkaset tysięcy euro. Zarówno rozwiązanie umowy, jak i wprowadzenie do ESZP informacji o tym zostało zaskarżone przez Deltę do sądu. 
 
Niedługo później firma Delta została wykluczona z postępowania przetargowego organizowanego przez całkiem inną instytucję zamawiającą na bazie powyższego wpisu oraz po uzyskaniu dodatkowych wyjaśnień (od instytucji zamawiającej, która dokonała wpisu, i od samej firmy Delta). W momencie wykluczenia wspomniane w poprzednim akapicie skargi sądowe Delty były jeszcze nierozstrzygnięte. Od czynności wykluczenia Delta złożyła odwołanie do krajowej rady ds. sprzeciwów (odpowiednik rodzimej KIO), a gdy odwołanie to zostało oddalone, Delta złożyła skargę do sądu apelacyjnego.
Sąd apelacyjny zwrócił się do Trybunału z następującym zapytaniem prejudycjalnym:
 
„Czy art. 57 ust. 4 lit. g) dyrektywy 2014/24/UE można interpretować w ten sposób, że rozwiązanie umowy w sprawie zamówienia publicznego z powodu tego, że część robót została zlecona podwykonawcom bez zgody instytucji zamawiającej, stanowi znaczące lub uporczywe niedociągnięcie w spełnieniu istotnego wymogu w ramach wcześniejszej umowy w sprawie zamówienia publicznego, które prowadzi do wykluczenia wykonawcy z udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego?”.
 
Rozważania poprzedzające wyrok
 
W rozważaniach poprzedzających wyrok Trybunał zauważył, że:
 
1. Uprawnienie instytucji zamawiającej do wykluczenia oferenta z postępowania przetargowego ma umożliwić ocenę uczciwości i rzetelności oferenta. Jest to powiązane z zaufaniem, jakim instytucja zamawiająca obdarza zwycięskiego oferenta, a które bazuje na jego wiarygodności (pkt 26 orzeczenia).
2. „Instytucja zamawiająca nie jest automatycznie związana oceną dokonaną w ramach wcześniejszego zamówienia publicznego przez inną instytucję zamawiającą”, a ponadto „naruszenie popełnione przez oferenta musi być wystarczająco poważne, aby uzasadnić rozwiązanie umowy z punktu widzenia zasady proporcjonalności” (pkt 27).
3. Na podstawie decyzji innej instytucji zamawiającej o rozwiązaniu wcześniejszej umowy dotyczącej zamówienia publicznego z tego powodu, że wykonawca zlecił podwykonawcy część prac bez jej zgody, „instytucja zamawiająca nie może automatycznie wywnioskować, że ów wykonawca wykazywał znaczące lub uporczywe niedociągnięcia w rozumieniu art. 57 ust. 4 lit. g) w wykonaniu istotnego zobowiązania dotyczącego tego zamówienia publicznego” (pkt 28). Co więcej, to instytucja zamawiająca powinna zbadać bezstronnie i z całą starannością, czy „ów wykonawca jest jej zdaniem odpowiedzialny za znaczące lub uporczywe niedociągnięcia popełnione przy wykonywaniu zobowiązania ciążącego na nim w ramach wspomnianego zamówienia, ponieważ rzeczone uchybienia mogą spowodować utratę zaufania do danego wykonawcy” (pkt 29). 
4. W toku wzmiankowanego w poprzednim punkcie badania należy przeanalizować, czy wprowadzenie nowego podwykonawcy w trakcie realizacji umowy nie stanowi istotnej zmiany w ofercie zwycięskiego oferenta, ze wszystkimi tego konsekwencjami (pkt 33), w szczególności czy w ramach oferty nie zostały podane informacje dotyczące podwykonawstwa (pkt 34–36). 
5. Należy również sprawdzić, czy wprowadzenie podwykonawcy nie miało negatywnego wpływu na realizację zamówienia (pkt 31).
 

[...]

 

Zbigniew Raczkiewicz

kierownik sektora przetargów Urzędu Publikacji Unii Europejskiej; doktor nauk ekonomicznych specjalizujący się w problematyce zamówień publicznych

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne