Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Pakiet wolnościowy

27 Listopad 2019 
Prawo budowlane ma się stać proobywatelskie, deregulacyjne i wolnościowe – taki cel...

Realizacja programów unijnych

27 Listopad 2019 
Portal Funduszy Europejskich opublikował dane dotyczące postępów w realizacji programów...

Zmiana ustawy o zasadach...

27 Listopad 2019 
6 listopada 2019 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o zasadach...

Gwarancja wadialna dla konsorcjum

Data publikacji: 27-11-2019 Autor: Anna Packo

Analizujemy treść wyroku wydanego przez Sąd Najwyższy w odniesieniu do kwestii składania wadium przez konsorcjum w świetle interpretacji dokonanej przez Sąd Okręgowy w Gdańsku.
 

Jednym z najważniejszych „wydarzeń prawnych” roku 2018 w środowisku zamówień publicznych był wyrok Sądu Najwyższego (dalej również: SN) z 15 lutego 2018 r. (IV CSK 86/17). Dotyczył on gwarancji wadialnej dla konsorcjum odnoszącej się w swojej treści jedynie do jednego konsorcjanta. Wyrok ten został wydany w wyniku uwzględnienia skargi kasacyjnej wobec wyroku Sądu Okręgowego (dalej również: SO) w Gdańsku z 22 stycznia 2016 r. (XII Ga 697/15), w którym sąd ten podzielił stanowisko Krajowej Izby Odwoławczej zawarte w orzeczeniu z 17 września 2015 r. (KIO 1936/15).

Wspomniane orzeczenie Sądu Najwyższego nie stanowiło bynajmniej końca całej historii. Swój finał znalazła ona dopiero w kolejnym wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku wydanym 27 lutego 2019 r. (XII Ga 555/18), a zawarta w tym orzeczeniu wykładnia zarówno wyroku SN, jak i całego zagadnienia dotyczącego wnoszenia wadium przez konsorcjum jest istotna nie tylko dlatego, że stanowi jednostkowe rozstrzygnięcie omawianego zagadnienia na poziomie sądu okręgowego po wyrażeniu stanowiska przez Sąd Najwyższy, lecz przede wszystkim dlatego, że wydając swój kolejny wyrok, SO w Gdańsku zobowiązany był uwzględnić stanowisko SN nie jako pewną interpretację, na którą może się powołać, ale – jako sąd, któremu wyrok ów „przekazano do realizacji” – bezpośrednio był on związany wydanym przez SN wyrokiem. Zgodnie bowiem z art. 39820 i art. 39815 § 2 ustawy Kodeks postępowania cywilnego sąd, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez SN, przy czym rozpoznaje ją w składzie innym niż wydający pierwotny wyrok.

Rys historyczny

W wyroku z 17 września 2015 r. KIO uwzględniła odwołanie w zakresie zarzutu naruszenia ówczesnego art. 24 ust. 2 pkt 2 pzp (którego odpowiednikiem jest obecnie art. 89 ust. 1 pkt 7b pzp), stanowiącego, że z postępowania wyklucza się wykonawców, którzy nie wnieśli wadium do upływu terminu składania ofert, i nakazała wykluczenie wykonawców wspólnie ubiegających się o udzielenie zamówienia z tego powodu, że złożona przez nich w postępowaniu gwarancja wadialna, ubezpieczeniowa, wskazywała w swojej treści tylko jednego z tych wykonawców, co – zdaniem KIO – stanowi niepoprawnie złożone wadium. Na orzeczenie KIO wniesiono dwie skargi, które SO w Gdańsku, wyrokiem z 22 stycznia 2016 r., oddalił jako niezasadne, w całości podzielając poczynione przez KIO ustalenia faktyczne i ich ocenę prawną. Wyrokiem z 15 lutego 2018 r. Sąd Najwyższy uchylił jednak wyrok sądu okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Streszczenie stanowiska SN dokonane przez SO

Sąd Najwyższy zgodził się z poglądem, że wniesienie wadium w formie gwarancji można uznać za prawidłowe tylko wtedy, gdy stwarza dla zamawiającego podstawę do żądania zapłaty od gwaranta – niezależnie od tego, który z konsorcjantów doprowadził do ziszczenia się przesłanek określonych w art. 46 ust. 4a i 5 pzp – o czym w każdym przypadku decyduje treść gwarancji. Gwarancja jest jednostronnym zobowiązaniem gwaranta, że po ziszczeniu się określonych w niej „warunków” spełni on świadczenie pieniężne na rzecz beneficjenta gwarancji. Zobowiązanie to ma charakter nieakcesoryjny, co oznacza, że nie można powołać się na zarzuty wynikające z innego stosunku prawnego niż gwarancyjny. Korzystając ze swobody umów, strony mogą ukształtować przesłanki powstania zobowiązania gwaranta na różne sposoby, a ustalenie wynikającego z gwarancji stopnia zależności między zobowiązaniem gwaranta a istnieniem (ważnością), treścią i zdarzeniami dotyczącymi zabezpieczanego zobowiązania jest kwestią wykładni oświadczeń woli stron umowy gwarancji, samo zaś nawiązanie w treści gwarancji do stosunku prawnego, z którego ma wynikać zabezpieczane zobowiązanie, nie przesądza o pośredniej akcesoryjności zobowiązania gwaranta.

W ocenie SN wada wyroków SO i KIO polegała na tym, że dokonały one jedynie szczątkowej wykładni gwarancji i poprzestały na stwierdzeniu, że jako zleceniodawcę i oferenta wskazano w niej jednego konsorcjanta, co ma przesądzać, iż zamawiający mógł skorzystać z gwarancji tylko, gdyby to ten konkretny konsorcjant nie wykonał ciążących na nim zobowiązań. Tymczasem konieczna jest całościowa wykładnia gwarancji, zwłaszcza określonych w niej „warunków” i formalnych przesłanek zapłaty. Z tego względu teza o naruszeniu art. 24 ust. 2 pkt 2 pzp nie może być – jako przedwczesna – uznana za prawidłową, a wyrok SO podlegał uchyleniu.

SN uznał, że SO błędnie ocenił, iż obciążające konsorcjantów obowiązki, które zabezpiecza gwarancja, nie mają charakteru solidarnego, gdyż decydujące znaczenie ma stwierdzenie, iż przedmiotami tych obowiązków są świadczenia niepodzielne (jedno zamówienie i jedna wspólna oferta), zatem jako wspólne powinny być postrzegane także obowiązki związane z jej złożeniem oraz wadium. Jedynie częściowe wykonanie tych obowiązków przez poszczególnych wykonawców, bez ich wykonania przez pozostałych, nie ma wartości dla zamawiającego, nie umożliwia bowiem wyboru oferty ani zawarcia umowy. Zatem w razie niewykonania któregokolwiek z obowiązków przez jednego z konsorcjantów odpowiedzialność z tego tytułu ponosiłby także drugi konsorcjant i w przypadku wniesienia wadium w pieniądzu wyrażałoby się to w tym, że zamawiający miałby podstawę do jego zatrzymania w całości. Skoro zaś o przesłankach realizacji gwarancji decyduje jej treść, to w sytuacji, w której w gwarancji ujawniono tylko jednego z konsorcjantów, a wskazane przyczyny uzasadniające żądanie zapłaty pokrywają się z wymienionymi w art. 46 ust. 4a i 5 pzp, decydujące znaczenie dla oceny, czy wadium wniesiono prawidłowo, powinna mieć wykładnia zastrzeżenia „z przyczyn leżących po jego stronie”. Rozważenia wymaga zatem – w świetle czynników wskazanych w art. 65 ustawy Kodeks cywilny (dalej: kc), a zwłaszcza ustalonych zwyczajów, praktyki ubezpieczeniowej – czy określenie to obejmuje sytuacje, w których przyczyna uzasadniająca zatrzymanie wadium tkwi wprawdzie bezpośrednio w zaniechaniu wykonawcy pominiętego w gwarancji, jednak wykonawca w niej wymieniony również ponosi za to zaniechanie odpowiedzialność, tj. czy pojęcie to może być utożsamione z pojęciem „z przyczyn, za które odpowiada”. W razie odpowiedzi pozytywnej wniesienie wadium w formie takiej gwarancji ubezpieczeniowej należałoby uznać za prawidłowe i skuteczne (z zastrzeżeniem odmiennych postanowień specyfikacji istotnych warunków zamówienia), a skutki niepoinformowania gwaranta o tym, że wykonawca wskazany jako dłużnik był jedynie liderem konsorcjum, mogłyby wpływać tylko na stosunek zlecenia gwarancji i nie oddziaływałyby na skuteczność zobowiązania gwaranta.

Interpretacja dokonana przez SO

Sąd Okręgowy w Gdańsku po ponownym rozpoznaniu sprawy zgodnie z wytycznymi SN uznał, że skarżący nie zdołali podważyć trafności stanowiska KIO wyrażonego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Zgodnie z art. 46 ust. 4a pzp zamawiający zatrzymuje wadium, jeżeli wykonawca w odpowiedzi na wezwanie, z przyczyn leżących po jego stronie, nie złożył dokumentów lub oświadczeń, pełnomocnictw, listy podmiotów należących do tej samej grupy kapitałowej lub informacji o tym, że nie należy do grupy kapitałowej, lub nie wyraził zgody na poprawienie omyłki, co powodowało brak możliwości wybrania oferty złożonej przez wykonawcę jako najkorzystniejszej. Z kolei w myśl art. 46 ust. 5 pkt 3 pzp zamawiający zatrzymuje wadium, jeżeli zawarcie umowy w sprawie zamówienia publicznego stało się niemożliwe z przyczyn leżących po stronie wykonawcy.

 

[...]

 

Anna Packo
prawnik, członek Krajowej Izby Odwoławczej; od kilkunastu lat zajmuje się zamówieniami publicznymi 

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne