Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Radiotelefony dla SW

22 Lipiec 2020 
Służba Więzienna (SW) planuje zakup 1241 sztuk radiotelefonów przenośnych wraz z...

Funduszowy pakiet...

22 Lipiec 2020 
Podmioty korzystające z projektów współfinansowanych ze środków unijnych, których...

Tarcza 4.0

22 Lipiec 2020 
Ustawa z dnia 19 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych...

Winna lekkomyślność

Data publikacji: 04-02-2008 Autor: Marek Kijak
Tagi:    oświadczenie
Autor: Fot. B. Brosz

Podpisanie się na dokumencie za inną osobę nawet za jej zgodą czy też wpisanie nieprawdziwej daty wpłynięcia oferty, choć dla wielu wydaje się mało znaczące, w rzeczywistości jest jednak traktowane jako przestępstwo.

Ustawa z dnia 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych (DzU z 2005 r. nr 14, poz.114 z późn. zm. – dalej: uodfp) w istotny sposób rozszerzyła katalog czynów, które mogą być uważane za naruszenie dyscypliny finansów publicznych w związku z udzielaniem zamówień publicznych. Niektóre z nich – jeżeli wypełniają znamiona przestępstwa określonego w kodeksie karnym (dalej: kk) lub innych ustawach karnych – mogą ponadto stać się przedmiotem zainteresowania organów ścigania i sądu. Naruszenia dyscypliny finansowej, będące jednocześnie przestępstwami określonymi w kk lub innych ustawach karnych, są najczęściej czynami wymierzonymi w prawidłowość (pewność) szeroko rozumianego obrotu majątkowego. Pokrzywdzonymi w wyniku przestępstw gospodarczych, popełnianych przez sprawców w „białych kołnierzykach”, posługujących się nie tyle przemocą, co machinacjami mającymi pozory legalności, mogą być nie tylko przedsiębiorcy prowadzący własną działalność, ale także jednostki organizacyjne sektora finansów publicznych.

Brak znajomości procedur

Na podstawie zrealizowanych spraw i własnych obserwacji mogę stwierdzić, że sprawcami wspomnianych wyżej przestępstw były osoby, które lekkomyślnie podchodziły do kwestii dokumentów i obowiązujących procedur w danej jednostce organizacyjnej. Często złożenie podpisu za koleżankę czy poświadczenie nieprawdziwej daty wpływu oferty „nie sprawiało żadnego problemu”. Słyszałem również wypowiedzi: „Czy ja muszę się na wszystkim znać?”. 

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne