Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Modyfikacje systemu...

31 Grudzień 2020 
Od 14 grudnia ub.r. zamawiający i wykonawcy mogą korzystać ze zmienionego systemu do...

Kanał przez Mierzeję Wiślaną

31 Grudzień 2020 
Budową drugiego etapu budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, drogi wodnej z...

Fundusz Inwestycji Lokalnych

31 Grudzień 2020 
Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych – czyli program bezzwrotnego wsparcia dla...

Kontrolerze, skontroluj się sam

Data publikacji: 05-05-2008 Autor: Halina Olszowska

Jeśli chodzi o zamówienia publiczne, to czasami – jak mówi znane przysłowie – najciemniej jest pod latarnią. Okazuje się, że nawet w instytucjach kontrolujących innych zamawiających, gdzie zasady udzielania zamówień powinny być stosowane wzorcowo, zdarzają się niekompetentni „fachowcy”.

Podmiot zobowiązany do stosowania ustawy Prawo zamówień publicznych (dalej: Pzp) ogłosił przetarg nieograniczony na wykonanie robót budowlanych. Wymagania względem wykonawców miał adekwatne do swojej wiedzy na temat zamówień publicznych. Podmiot ten jest groźnym kontrolującym, postrachem zamawiających. Co napisze w protokole z kontroli, trzeba uznać za święte i do tego się stosować. Tymczasem okazuje się, że kontroler powinien się najpierw sam skontrolować, a przynajmniej nieco dokształcić.

Uboga specyfikacja

Specyfikacja istotnych warunków zamówienia, owszem, była zamieszczona na stronie internetowej, jednak jej ubóstwo niemalże bolało. Szczególnie zabolało ono Jacka K., który zamierzał się o to zamówienie ubiegać, a z zamieszczonej specyfikacji nie mógł się dowiedzieć, co właściwie będzie miał wykonać i za co żądać wynagrodzenia. Mimo iż postępowanie toczyło się w trybie przetargu nieograniczonego, specyfikacja zamieszczona na stronie internetowej stanowiła wyłącznie materiał opisowy. Brakowało natomiast dokumentacji projektowej oraz specyfikacji technicznej wykonania i odbioru robót budowlanych, co – jak wiadomo – jest obowiązkiem zamawiającego, wynikającym z art. 31 ust. 1 Pzp. Wykonawca został jednak poinformowany, że dokumentację może sobie ewentualnie obejrzeć w siedzibie zamawiającego.  W zamian za to zamawiający wykazał się pracowitością na innym polu. Opracował mianowicie cudnej urody formularz oferty, pouczając, że wymaga, aby wykonawca sam sobie zmierzył wszystkie trasy przebiegu wewnętrznej instalacji elektrycznej, a także pomieszczeń przeznaczonych do remontu. Ani Jacek K., ani jego konkurenci nie posiadali wiedzy o zakresie remontu w poszczególnych pomieszczeniach. Tym bardziej też nie znali trasy przebiegu instalacji. Na pytanie skierowane do tej – pożal się Boże – specyfikacji fachowiec od zamówień publicznych odpowiedział: „Każdy wykonawca, który posiada odpowiednie doświadczenie i wiedzę potrafisobie poradzić z takim małym zamówieniem i po wizji lokalnej określić typową trasę przebiegu instalacji elektrycznej”.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne