Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Modyfikacje systemu...

31 Grudzień 2020 
Od 14 grudnia ub.r. zamawiający i wykonawcy mogą korzystać ze zmienionego systemu do...

Kanał przez Mierzeję Wiślaną

31 Grudzień 2020 
Budową drugiego etapu budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, drogi wodnej z...

Fundusz Inwestycji Lokalnych

31 Grudzień 2020 
Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych – czyli program bezzwrotnego wsparcia dla...

Problemy podwykonawców

Data publikacji: 30-03-2018 Autor: Sylwia Mosur-Blezel
Tagi:    roboty budowlane

Podzlecanie przez wykonawcę części zamówienia publicznego pociąga za sobą także prawa i obowiązki zamawiającego jako inwestora.

W zamówieniach publicznych, szczególnie tych o większych wartościach, wykonawcy często korzystają z możliwości podzlecania części prac innemu podmiotowi. Przepisy pzp w art. 2 pkt 9b definiują umowę o podwykonawstwo jako umowę zawieraną w formie pisemnej, o odpłatnym charakterze, której przedmiotem są usługi, dostawy lub roboty budowlane stanowiące część zamówienia publicznego, zawartą między wybranym przez zamawiającego wykonawcą a innym podmiotem (podwykonawcą), a w przypadku zamówień publicznych na roboty budowlane – także między podwykonawcą a dalszym podwykonawcą lub między dalszymi podwykonawcami.

Rezultat świadczenia podwykonawcy

Z treści przepisu art. 143b ust. 1 pzp wynika, że wykonawca lub podwykonawca zamówienia na roboty budowlane, zamierzający zawrzeć umowę o roboty budowlane odpowiednio z podwykonawcą lub dalszym podwykonawcą, jest zobowiązany do przedłożenia zamawiającemu projektu takiej umowy. Dodatkowo podwykonawca zamierzający podzlecić część prac musi dostarczyć zgodę wykonawcy na zawarcie takiej konkretnej umowy. Istotnym dla zamawiającego elementem jest określenie, czy faktycznie mamy do czynienia z podzleceniem części prac, będących przedmiotem odrębnego odbioru, czy tylko z oddelegowaniem pracowników firmy niebędącej wykonawcą do wykonywania czynności w ramach realizowanej umowy o zamówienie publiczne. Warunkiem odpowiedzialności inwestora za zapłatę na rzecz podwykonawcy jest wyrażenie zgody na zawarcie przez wykonawcę umowy z tym podwykonawcą. Nie ma natomiast znaczenia, czy umowa o podwykonawstwo ma cechy umowy o roboty budowlane, umowy o dzieło czy też umowy zlecenia. W umowie o podwykonawstwo należy jedynie wskazać, jakie konkretnie roboty (zakres) objęte są zakresem wskazanym w art. 6471 § 1 ustawy Kodeks cywilny (dalej: kc) oraz jakie jest wynagrodzenie należne podwykonawcy.

Obiekt jako przedmiot świadczenia wykonawcy nie musi być obiektem budowlanym w rozumieniu prawa budowlanego. Wskazał na to Sąd Okręgowy we Wrocławiu w wyroku z 9 czerwca 2015 r. (I C 1686/12), powołując się na orzeczenie Sądu Najwyższego z 17 października 2008 r. (I CSK 106/08), w którym czytamy, że „(…) wynikającą z art. 6471 § 5 k.c. ochroną są objęci zarówno podwykonawcy spełniający swoje usługi na podstawie umowy o roboty budowlane, jak i podwykonawcy spełniający swoje usługi na podstawie umowy o dzieło. Z odwołania się w omawianym przepisie do robót budowlanych wykonanych przez podwykonawcę należy wywieść jedynie wymaganie, aby rezultat świadczenia podwykonawcy spełnionego na podstawie umowy z wykonawcą składał się na obiekt stanowiący przedmiot świadczenia wykonawcy w ramach zawartej z inwestorem umowy o roboty budowlane. Tylko wtedy, gdy rezultat świadczenia podwykonawcy wchodzi w skład obiektu stanowiącego przedmiot świadczenia wykonawcy w ramach umowy o roboty budowlane, można usprawiedliwić nałożenie na inwestora obowiązku zapłaty wynagrodzenia podwykonawcy, połączonego węzłem solidarności z obowiązkiem zapłaty wynagrodzenia podwykonawcy przez wykonawcę”.

Przypadek oddelegowania pracowników innej firmy, pracujących jako jedna brygada u wykonawcy zamówienia publicznego, był przedmiotem jednego z orzeczeń Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Jak ustalono w toku rozprawy, brygada ta podlegała bezpośrednio kierownictwu generalnego wykonawcy „w zakresie znacznie wykraczającym poza wynikający z przepisów prawa budowlanego stanowiących o obowiązkach i uprawnieniach kierownika budowy”. Do generalnego wykonawcy należało też zorganizowanie im pracy. Ponadto sam sposób ustalania wynagrodzenia wskazywał, że chodziło jedynie o oddelegowanie pracowników: wynagrodzenie należne innej firmie stanowiło iloczyn przepracowanych przez tych pracowników godzin i stawki za godzinę pracy. Ostatecznie stwierdzono, że umowa zawarta przez wykonawcę z inną firmą była umową o wynajem pracowników, a o podwykonawstwie można mówić tylko wtedy, gdy podwykonawca jest odpowiedzialny za wykonanie określonych prac. Sąd Apelacyjny w Krakowie dokonał następującej wykładni przepisu art. 6471 § 2 kc:

 

  • Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 30 czerwca 2015 r. (I ACa 348/15)


„(…) przepis art. 6471 § 2 k.c., stanowiący o wymogu zgody inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą, będącej koniecznym warunkiem odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy, mówi, że ma to być zgoda na «zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą». Mając na uwadze, że przepis ten wprowadza bezwzględną odpowiedzialność inwestora względem osoby, z którą nie łączy go żaden stosunek umowny, nie sposób dokonywać rozszerzającej wykładni tego przepisu, stojącej w sprzeczności z jednoznacznym jego literalnym, brzmieniem.

[...]

Sylwia Mosur-Blezel
główny specjalista w instytucji współfinansującej projekty unijne i środowiskowe; odznaczona przez Prezydenta RP brązowym medalem za długoletnią służbę

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne