Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Pakiet wolnościowy

27 Listopad 2019 
Prawo budowlane ma się stać proobywatelskie, deregulacyjne i wolnościowe – taki cel...

Realizacja programów unijnych

27 Listopad 2019 
Portal Funduszy Europejskich opublikował dane dotyczące postępów w realizacji programów...

Zmiana ustawy o zasadach...

27 Listopad 2019 
6 listopada 2019 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o zasadach...

Najpierw jakość, potem cena

Data publikacji: 04-08-2008
Autor: Marcin Osman

Rozmowa z Piotrem ZAJĄCZKOWSKIM, kierownikiem działu zamówień publicznych Martela Sp. z o.o.

„Przetargi Publiczne”: Na rynku zamówień publicznych podstawowym kryterium jest cena. Czy ma to swoje odzwierciedlenie w jakości dostarczanych towarów – w Państwa przypadku mebli?

 

Piotr Zajączkowski: Do niedawna praktycznie wszystkie przetargi meblowe w Polsce kończyły się dostawą najtańszych, ale też – niestety – bardzo niskiej jakości mebli. W ostatnich latach sytuacja zaczęła się jednak powoli poprawiać. Zamawiający zaczynają sobie bowiem uświadamiać, że nie tylko cena powinna być najważniejsza przy zakupie mebli. Ogromną rolę odgrywają tutaj sami wykonawcy, którzy unowocześniając tzw. parki maszynowe, po prostu nie są w stanie wyprodukować mebli według starych technologii. Ponadto, zmieniając technologię produkcji na nowocześniejszą, używają do produkcji mebli coraz lepszych materiałów. Można to porównać do sytuacji na rynku informatycznym lub motoryzacyjnym, gdzie dzisiaj nikt nie kupiłby komputera z procesorem Pentium I lub samochodu osobowego bez poduszek powietrznych czy ABS w standardzie. Takie same tendencje panują więc na rynku meblarskim.

 

PP: A może zamawiający po prostu nie wiedzą, jak opisać meble biurowe i jakie zastosować parametry?

 

P.Z.: Największą przeszkodą w sporządzeniu dokładnego opisu mebli jest dostęp do wiedzy o nowoczesnych materiałach i sposobach produkcji. Bardzo rzadko zdarza się, że firmy opisują np. na swojej stronie technologię i komponenty używane do produkcji mebli. Najczęściej informacje te są niekompletne, zawierają jedynie zdjęcia, wymiary i dostępną kolorystykę. Brak dokładnego opisu zamawianych mebli w specyfikacji istotnych warunków zamówienia powoduje, że duże firmy produkujące meble biurowe nie przystępują w ogóle do takich przetargów, a wygrywają z reguły firmy z niskim poziomem technologii i słabą jakością produktów. Nie jesteśmy zamożnym krajem, w którym można sobie pozwolić na częstą wymianę mebli. W Polsce meble w instytucjach publicznych są wymieniane nie częściej niż co 10-12 lat, więc to, czy dostarczone szafy, biurka i krzesła będą trwałe, ma ogromne znaczenie.

 

PP: Jako producent mebli biurowych otrzymaliście nagrodę zaufania „Złoty Otis” – nagrodę rynku farmaceutycznego. To trochę zaskakujące…

 

P.Z.: Jest to nagroda za promowanie programu edukacyjnego „Zdrowe Biuro”. Badania dowiodły, że takie dolegliwości, jak bóle kręgosłupa, rąk, alergie, dolegliwości oczu czy częste bóle głowy są bezpośrednim wynikiem pracy w biurze. Wyszliśmy więc z odważnego założenia, że praca biurowa jest chorobą! Jako producent mebli biurowych nie możemy jej wprawdzie leczyć, ale możemy jej zapobiegać poprzez odpowiednią profilaktykę.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne