Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

LiveChat w PARP

30 Styczeń 2020 
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości uruchomiła nowy kanał kontaktu z...

Sygnalizacja dla zapatrzonych...

30 Styczeń 2020 
Warszawa testuje nowe oznaczenia przejść dla pieszych, które wyświetlają na chodnikach...

Narzędzia do obliczania LCC

30 Styczeń 2020 
W ramach inicjatywy służącej szerszemu uwzględnianiu kosztów cyklu życia w zamówieniach...

Wspólne udzielanie zamówień

Data publikacji: 30-11-2017 Autor: Magdalena Marciniak

Ze wspólnym udzielaniem zamówień wiążą się liczne korzyści, jak np. atrakcyjniejsze ceny ofert, optymalizacja kosztów prowadzenia postępowania czy możliwość korzystania z wiedzy i doświadczenia kadry kooperanta.

W myśl obowiązujących regulacji zamawiający mogą wspólnie przeprowadzić postępowanie i udzielić zamówienia, wyznaczając spośród siebie zamawiającego upoważnionego do przeprowadzenia postępowania i udzielenia zamówienia w ich imieniu i na ich rzecz. Możliwość taką przewiduje, istniejący jeszcze przed ostatnią nowelizacją pzp, art. 16 ust. 1. Instrument ten – promowany przez ustawodawcę i ekspertów z dziedziny zamówień jako przynoszący same korzyści i pozwalający na efektywne gospodarowanie środkami publicznymi – jest mimo to niedoceniany, a być może celowo omijany przez zamawiających.

Wspomnianą rozbieżność między założeniami a praktyką zdaje się dostrzegać również ustawodawca unijny, który w preambule dyrektywy 2014/24/UE wprost wskazuje na nieliczne przypadki korzystania z możliwości wspólnego udzielania zamówień.

Ustawodawstwo unijne

W motywie 71 preambuły dyrektywy 2014/24/UE wskazano, że „wzmocnienie przepisów dotyczących centralnych jednostek zakupujących nie powinno w żaden sposób stać na przeszkodzie obecnym praktykom polegającym na sporadycznym wspólnym udzielaniu zamówień”. Z jednej strony ustawodawca unijny uzasadnia, że wzmacnia i rozszerza niecieszące się dużą popularnością regulacje, z drugiej zaś sygnalizuje, że wcale nie chodzi o zwiększenie formalizmu, co dodatkowo ograniczyłoby i tak znikomą praktykę. Jak czytamy dalej w motywie 71 preambuły, zamiarem jest doregulowanie przepisów, albowiem „pewne cechy wspólnego udzielania zamówień powinny zostać doprecyzowane z racji istotnej roli, jaką może odgrywać wspólne udzielanie zamówień, zwłaszcza w związku z projektami innowacyjnymi. Wspólne udzielanie zamówień może przybierać różne postaci – od zamówień skoordynowanych poprzez opracowywanie wspólnych specyfikacji technicznych dla robót budowlanych, dostaw lub usług, które zostaną zamówione przez pewną liczbę instytucji zamawiających, z których każda prowadzi odrębne postępowanie o udzielenie zamówienia, po sytuacje, w których dane instytucje zamawiające wspólnie prowadzą jedno postępowanie o udzielenie zamówienia albo działając razem, albo powierzając jednej instytucji zamawiającej zadanie zarządzania postępowaniem o udzielenie zamówienia w imieniu wszystkich instytucji zamawiających”.

Powyższe doprecyzowanie przepisów zostało przeniesione z dyrektywy 2014/24/UE do polskiej ustawy w drodze nowelizacji pzp z 22 czerwca 2016 r., która weszła w życie 28 lipca 2016 r. Nowe uregulowania dotyczą w dużej mierze rozłożenia obowiązków i odpowiedzialności między poszczególnych zamawiających działających wspólnie (zob. dodane do art. 16 ustawy ust. 6–8).

Ulepszenie przepisów pzp

Na gruncie poprzednio obowiązującego stanu prawnego w piśmiennictwie występował spór dotyczący kwestii odpowiedzialności zamawiających prowadzących wspólne zamówienie. Część ekspertów stała na stanowisku, że zamawiający mogą w sposób swobodny określać w umowie zasady odpowiedzialności, inni natomiast wskazywali, że wyłączona jest możliwość zwolnienia się z odpowiedzialności przez niektórych zamawiających. Ci drudzy uzasadniali to analogią do odpowiedzialności obejmującej konsorcjum wykonawców i z tego wywodzili, że zamawiający korzystający z narzędzia, jakim są wspólne zamówienia, powinni odpowiadać solidarnie za niewypełnienie obowiązków wynikających z przepisów pzp.

Ustawodawca poszedł dalej w „ulepszaniu” przepisów i rozwiał także wątpliwości co do tego, kto może wspólnie udzielać zamówień i kim jest – bliżej nieokreślony – centralny zamawiający. Choć poprzednio obowiązujące przepisy nie zawierały żadnych ograniczeń co do rodzaju zamawiających występujących wspólnie, to jeden z sądów okręgowych przyjął w swoim wyroku, że nie dopuszcza się prowadzenia postępowania lub zawarcia umowy przez podmioty o niejednorodnym statusie, tj. np. przez podmiot posiadający status zamawiającego w rozumieniu art. 2 pkt 12 i art. 3 ust. 1 pzp oraz podmiot takiego statusu nieposiadający. Wyrok został zaskarżony skargą kasacyjną, wniesioną przez Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, w stosunku do której 2 kwietnia 2015 r. Sąd Najwyższy (dalej: SN) wydał wyrok o sygnaturze I CSK 207/14. W przywołanym wyroku SN stwierdził, że z przepisów pzp nie wynika zakaz wspólnego przeprowadzenia postępowania i udzielenia zamówienia publicznego także przez podmioty o niejednorodnym statusie.
 

  • Wyrok SN z 2 kwietnia 2015 r. (I CSK 207/14)


„(…) zakazu takiego niepodobna wywieść, wbrew odmiennemu poglądowi Sądu Okręgowego, z art. 16 ust. 1 P.z.p. Przepis ten nie zabrania wspólnego przeprowadzenia postępowania i udzielenia zamówienia przez takie różne podmioty. Skorzystanie zaś przez nie z przewidzianej w art. 16 ust. 1 P.z.p. możliwości przeprowadzenia postępowania i udzielenia zamówienia przez jednego zamawiającego w imieniu wielu zamawiających może wynikać z przyczyn o charakterze ekonomicznym (np. możliwość zakupu większej ilości towarów bądź usług może zapewnić korzystniejsze warunki zakupu), ale także z warunków organizacyjnych (np. brak wyspecjalizowanych służb mogących przeprowadzić skomplikowane postępowanie). Brak jurydycznych przesłanek do pozbawienia ich tej możliwości”.

[...]

Magdalena Marciniak
adwokat w Kancelarii Prawnej Pieróg & Partnerzy

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne