Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Pakiet wolnościowy

27 Listopad 2019 
Prawo budowlane ma się stać proobywatelskie, deregulacyjne i wolnościowe – taki cel...

Realizacja programów unijnych

27 Listopad 2019 
Portal Funduszy Europejskich opublikował dane dotyczące postępów w realizacji programów...

Zmiana ustawy o zasadach...

27 Listopad 2019 
6 listopada 2019 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o zasadach...

Wykonawca – klasyk

Data publikacji: 04-08-2008 Autor: Halina Olszowska
Tagi:    olszowska   siwz   przetarg nieograniczony   fidic

W związku z tym, że ostatnio wiele miejsca poświęciłam różnym grzeszkom zamawiających, teraz przyszła kolej na grzechy wykonawców. Wykonawców, którzy – nie bacząc na zdrowy rozsądek – zadają zamawiającym po kilkanaście pytań o charakterze nad wyraz ogólnym i nie zawsze związanym z zamówieniami publicznymi.

Klasyk to twórca dzieł zaliczanych do wzorcowych, będących punktem odniesienia. Podobno, gdy się kogoś zacytuje co najmniej trzy razy, ten staje się automatycznie klasykiem. Czasem nawet nie jest ważne, że owego „klasyka” zna tylko cytujący ani to, że cytat nie przystaje do danej sytuacji. Cytując ni przypiął ni przyłatał różne smakowite kąski „cytator” pokazuje, że jest oczytany, z niejednego pieca chleb jadł i ogólnie wie więcej niż ten, który cytaty sobie przyswaja. Ostrzegam, że zacytowano mnie już dwa razy:-), ale zupełnie nie a’ propos.

Pytanie o pytanie

Wkrótce z pewnością stanie się powszechna wiadomość o tym, że wśród wykonawców także mamy klasyka, albowiem jego zdania już są cytowane przez kolejnych wykonawców czy to w protestach, czy w pytaniach dotyczących specyfikacji. Gdyby szukano kandydatów na klasyka wśród wykonawców lub przyznawano wyróżnienia za najbardziej wyszukane słownictwo zastosowane w ich protestach albo pytaniach do specyfikacji, mogłabym bez wahania na pierwsze miejsce nominować Filipa S.  Jego przecudnej urody elaboraty otrzymałam ostatnio od (być może jedynego) czytelnika, który zwykł do mnie pisać, podsyłając nie tylko różne ciekawostki, ale i ważkie pytania, domagając się przy tym pilnej odpowiedzi. Ostatnie pytania czytelnika brzmiały następująco: 1. Ile pytań do specyfikacji zgodnie z prawem wolno zadać jednemu wykonawcy? 2. Jak obszerne powinny być pytania do specyfikacji, aby nie zaciemniały istoty samych pytań? Żeby nie utracić sympatii mojego (być może jedynego) czytelnika, postanowiłam na oba pytania odpowiedzieć publicznie, posiłkując się przysłanymi dowodami, wyjaśniającymi poniekąd, skąd wzięły się takie dziwne pytania.

Rozwiewanie wątpliwości

Przetarg nieograniczony miał wyłonić wykonawcę zwykłych usług porządkowych. Filip S. zadał 6 pytań dotyczących wyjaśnienia specyfikacji, co zajęło mu łącznie 14 stron maszynopisu formatu A-4, pisanych czcionką o rozmiarze 11. Jak napisał do mnie czytelnik: „Nie jest to jeszcze mistrzostwo świata Filipa S. – potrafi jedno pytanie rozciągnąć do 8 stron”. Wracając do rzeczy, można by te pytania skwitować krótko i na obydwa odpowiedzieć w następujący sposób: „Bez ograniczeń”.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne