Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Punkty ładowania pojazdów...

25 Kwiecień 2019 
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad otworzyła oferty na dzierżawę 13 miejsc pod...

Wpływ brexitu na zamówienia

25 Kwiecień 2019 
Na nadzwyczajnym szczycie 10 kwietnia br. Rada Europejska zgodziła się przełożyć termin...

Zmiany, zmiany, nowelizacje…

25 Kwiecień 2019 
18 kwietnia 2019 r. weszła w życie ustawa z dnia 9 listopada 2018 r. o elektronicznym...

Gdy wiadomo, kto ma wygrać

Data publikacji: 01-09-2008 Autor: Józef Kunicki
Tagi:    przetarg nieograniczony   siwz
Autor: Bartłomiej Brosz

Historia dwóch przetargów na usługi planowania przestrzennego, czyli jak burmistrz w pewnej gminie na południu Polski postanowił udzielić zamówienia publicznego swojemu sprawdzonemu już wykonawcy. I jak dążył do tego za wszelką cenę.

Pomimo coraz dłuższego okresu funkcjonowania systemu zamówień publicznych, wydania licznych komentarzy do przepisów regulujących kwestię udzielania zamówień publicznych, bardzo bogatego orzecznictwa arbitrów i wyroków sądowych w tychże sprawach w dalszym ciągu możemy spotkać się z przykładami bardzo dziwnych i często niewłaściwych zachowań ze strony niektórych zamawiających. Są to przejawy lekceważącego ich podejścia do podstawowych zasad związanych z udzielaniem zamówień publicznych. Zauważalne przykłady takiego postępowania można stwierdzić przeważnie w postępowaniach nieprzekraczających progu wartościowego, od którego przysługuje wykonawcy odwołanie, a jedynie protest rozstrzygany obecnie przez samego zamawiającego. Nie stanowiłoby to może znacznego problemu, gdyby zachowanie tychże zamawiających wynikałoby li tylko z kiepskiej znajomości przepisów prawa. Jeżeli jednak w zachowaniu tym dopatrzyć się można manipulacji procedurami zamówieniowymi w przeróżnych celach – nierzadko w związku z „koniecznością” udzielenia zamówienia z góry upatrzonemu wykonawcy – może to stawać się bardzo niebezpieczną dla rynku zamówień publicznych praktyką. Dobrze, że przygotowana nowelizacja prawa zamówień publicznych, nad którą aktualnie pochyla się parlament, wprowadza pewne zmiany w zakresie stosowania środków ochrony prawnej, pozwalając na szersze stosowanie ich przez wykonawców, także w postępowaniach o mniejszej wartości.

Determinacja przede wszystkim

Rozwijając powyższą myśl, posłużę się autentycznym przykładem, z którym miałem możliwość zapoznać się bliżej, gdyż dotyczył jednego z moich znajomych (wykonawcy), zajmujących się na co dzień usługami urbanistycznymi. O swoim problemie poinformował mnie, gdy jego możliwości argumentowania w sporze z owym zamawiającym wyczerpały się, zaś kolejny jego protest nie odniósł oczekiwanego rezultatu. Przedstawiona przez niego historia pozwala mi dość śmiało stwierdzić, że ów zamawiający nie był aż tak słabo wyedukowany w materii zamówień publicznych, by zachowywać się w opisany niżej sposób.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne