Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Pakiet wolnościowy

27 Listopad 2019 
Prawo budowlane ma się stać proobywatelskie, deregulacyjne i wolnościowe – taki cel...

Realizacja programów unijnych

27 Listopad 2019 
Portal Funduszy Europejskich opublikował dane dotyczące postępów w realizacji programów...

Zmiana ustawy o zasadach...

27 Listopad 2019 
6 listopada 2019 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o zasadach...

Jak nie dawać wykonawcy

Data publikacji: 02-10-2008 Autor: Halina Olszowska

Podobno każdy powinien napisać przynajmniej jedną powieść. Nic natomiast nie wiadomo na temat pożądanej liczby podręczników. Otrzymałam niedawno intratną propozycję napisania podręcznika na temat zamówień publicznych „w formie łatwej, lekkiej i przyjemnej” – jak określił zleceniodawca. Zanim podjęłam decyzję, postanowiłam sprawdzić, jakie jest zapotrzebowanie na tego rodzaju lekturę.

Oficjalna lista literatury z zakresu zamówień publicznych dostępna w internecie liczy 33 publikacje Urzędu Zamówień Publicznych, ale wymienia jedynie te, które wydano w latach 1995-2004. Lista zawiera też 82 inne publikacje, z których najstarsza pamięta 1994 rok, zaś najmłodsza – ostatnią nowelizację z 2007 r. Nie od rzeczy będzie wspomnieć, że na liście tej wymieniono także 3 miesięczniki oraz jeden kwartalnik, gdzie można znaleźć artykuły z zakresu zamówień publicznych. Czując niedosyt, szczególnie w zakresie świeżych, będących do nabycia, publikacji, sięgnęłam do wyszukiwarki internetowej, która w ekspresowym czasie pokazała mi 95.700 linków pod roboczym hasłem „podręcznik zamówień publicznych”. Dzięki temu zdobyłam wiedzę, że rynek jest wprost zawalony różnymi podręcznikami, ściągami, wypisami, interpretacjami, wyjaśnieniami i przykładami dotyczącymi zamówień publicznych. Stwierdziwszy zatem, że kolejny podręcznik, tym bardziej mojego autorstwa, jest potrzebny jak przysłowiowa dziura w moście, zajęłam się studiowaniem tego, co dostępne, a od czego i tak się włos na głowie jeży. Dawno temu pewien człowiek od zamówień, rozpoczynający swą karierę w jednostce samorządowej, zapytał mnie, który podręcznik powinien wybrać, aby uzyskać jak największą wiedzę w zakresie zamówień publicznych i jakimi kryteriami powinien kierować się przy nabywaniu takiego podręcznika. Moje badania postanowiłam więc spożytkować także w tym kierunku. Tym bardziej gdy przypomniał mi się jeden z wywiadów z osobą, która narzekała na „zarżnięcie robotą”, bo właśnie współtworzy podręcznik zamówień. A jest to osoba dopiero wstępująca na grząski obszar zamówień publicznych. No, ale jak mówi przysłowie, „nie matura, a chęć szczera…”. Tymczasem podręcznik to książka przeznaczona dla ucznia, w której zawarty jest materiał nauczania, przedstawiony za pomocą tekstów, ilustracji, schematów. Książka, której autorami powinni być specjaliści z danej dziedziny wiedzy. Podręcznik powinien być podstawą nauczania dla każdego, kto prowadzi szkolenia z zamówień publicznych, ale i dla tych, którzy są uczestnikami takich szkoleń. Powinien być przydatny uczestnikom także po ukończeniu kursu w ich codziennej pracy. W Polsce szkolny podręcznik pisany jest do konkretnego programu nauczania i wraz z tym programem zatwierdzany przez MEN.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne