Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Modyfikacje systemu...

31 Grudzień 2020 
Od 14 grudnia ub.r. zamawiający i wykonawcy mogą korzystać ze zmienionego systemu do...

Kanał przez Mierzeję Wiślaną

31 Grudzień 2020 
Budową drugiego etapu budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, drogi wodnej z...

Fundusz Inwestycji Lokalnych

31 Grudzień 2020 
Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych – czyli program bezzwrotnego wsparcia dla...

Elektroniczne modelowanie danych budowlanych

Data publikacji: 10-05-2017 Autor: Kamil Stolarski
Tagi:    roboty budowlane

Dyrektywa klasyczna posługuje się pojęciem narzędzi elektronicznego modelowania danych budowlanych. W wyniku jej implementacji wprowadzono do pzp art. 10e. Przepis ten niewątpliwie wymaga interpretacji.

Dyskusja o technologii BIM (ang. Building Information Modeling) w zamówieniach publicznych rozpoczęła się na dobre wraz z przyjęciem dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/24/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zamówień publicznych (dalej: dyrektywa klasyczna). Wszystko za sprawą jej art. 22 ust. 4, zgodnie z którym „w odniesieniu do zamówień publicznych na roboty budowlane i konkursów państwa członkowskie mogą wymagać zastosowania szczególnych narzędzi elektronicznych, takich jak narzędzia elektronicznego modelowania danych budowlanych lub podobne”. To jedno sformułowanie pociągnęło za sobą szereg komentarzy, mniej lub bardziej zgodnych z treścią przepisu i jego celem1. Nie ulega wątpliwości, że przepis ten, umieszczony w artykule dotyczącym zasad mających zastosowanie do komunikacji, jedynie normuje istotną z jej perspektywy kwestię wykorzystania w zamówieniach publicznych narzędzi elektronicznego modelowania danych budowlanych lub podobnych do wymiany informacji na linii zamawiający–wykonawca. Dyrektywa klasyczna nie wartościuje zaś zastosowania samej technologii BIM.

Implementując art. 22 ust. 4 dyrektywy klasycznej do polskiego porządku prawnego, wprowadzono do pzp art. 10e o następującej treści: „W przypadku zamówień na roboty budowlane lub konkursów zamawiający może wymagać użycia narzędzi elektronicznego modelowania danych budowlanych lub podobnych narzędzi”. W takim przypadku zamawiający udostępnia środki dostępu do tych narzędzi, zgodnie z art. 10d pzp do czasu, gdy takie narzędzia staną się ogólnie dostępne. W związku z tym przepisem pojawia się wiele wątpliwości.

Zastosowanie art. 10e pzp w praktyce wymaga odpowiedzi na kluczowe pytania:

1. Jak rozumieć sformułowanie „narzędzia elektronicznego modelowania danych budowlanych”?
2. Kiedy można uznać, że są one ogólnie dostępne?

Szczególne narzędzia elektroniczne

W art. 22 ust. 4 dyrektywy klasycznej narzędzia elektronicznego modelowania danych budowlanych są wyłącznie przykładem szczególnych narzędzi elektronicznych. Nie powinno więc budzić wątpliwości, że i na gruncie polskiego prawa powinniśmy mówić w kontekście art. 10e pzp o tego typu narzędziach. Narzędziami elektronicznymi w rozumieniu pzp są na pewno programy komputerowe2. W kontekście technologii BIM Urząd Zamówień Publicznych wskazał, że przez narzędzia elektroniczne należy rozumieć „typ komputerowego programu bimowskiego”3. Wydaje się więc, że z pewną ostrożnością można przyjąć, iż w art. 10e pzp mowa jest po prostu o programach komputerowych.

Modelowanie

Niektórzy wskazują, że „najprawdopodobniej ustawodawcy chodziło o sytuację, w której zamawiający dysponuje już jakąś dokumentacją w postaci modelu (…) i domaga się w postępowaniu o udzielenie zamówienia dostosowania wykonawców do odczytania tej informacji”4. Wydaje się jednak, że ani w przepisie dyrektywy klasycznej, ani w jej polskim odpowiedniku nie ma mowy o narzędziach służących do tego typu czynności. Normy te posługują się bowiem pojęciem „narzędzia elektronicznego modelowania danych budowlanych”. Mają być to zatem programy komputerowe służące do modelowania. Jeśli chcemy zrozumieć termin „narzędzia modelowania”, powinniśmy sięgnąć chociażby do norm zharmonizowanych i innych źródeł standaryzacji. W normie ISO 12006-2:2015 wskazano, że „narzędzia modelowania [modeling tools – przyp. autora] mogą być używane do rozwoju projektu, np. od całej jednostki do komponentów poszczególnych elementów”5. W tym przypadku jednak wydaje się, że podmiot normalizujący miał na myśli raczej konkretne funkcjonalności programów komputerowych służących do modelowania poszczególnych komponentów, które w praktyce modelowania określa się terminem pochodzącym od modelowanego komponentu (np. „narzędzie” służące do modelowania ściany określa się w praktyce terminem „narzędzie ściana”). Taką konwencję nazewniczą widać wyraźnie w pochodzącym z Finlandii standardzie COBIM, w rozdziale poświęconym właśnie modeling tools6. Niewątpliwie nie takie znaczenie pojęciu „narzędzie modelowania” chciał nadać unijny prawodawca, a za nim także polski.

[...]

Kamil Stolarski
radca prawny z SMW Legal Stolarski, Majewski i Współpracownicy Kancelaria Radców Prawnych sp.p., kancelarii specjalizującej się w zakresie prawa zamówień publicznych, kontraktów i prawnych aspektów BIM, doradca

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne