Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Pakiet wolnościowy

27 Listopad 2019 
Prawo budowlane ma się stać proobywatelskie, deregulacyjne i wolnościowe – taki cel...

Realizacja programów unijnych

27 Listopad 2019 
Portal Funduszy Europejskich opublikował dane dotyczące postępów w realizacji programów...

Zmiana ustawy o zasadach...

27 Listopad 2019 
6 listopada 2019 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o zasadach...

Potrzebna jest promocja techniki

Data publikacji: 02-12-2008
Autor: fot. PMOSTY-WROCŁAW S.C.

Rozmowa z prof. Janem Biliszczukiem, prezesem Zespołu Badawczo-Projektowego Mosty-Wrocław s.c.

Przetargi Publiczne: Zaprojektowaliście most, który będzie częścią Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. Było to bardzo duże wyzwanie i odważne przedsięwzięcie…

 

Jan Biliszczuk: To prawda. Most ten w kategorii betonowych mostów, podwieszonych na jednym pylonie znajduje się w pierwszej dziesiątce największych tego typu mostów na świecie. Zdobyliśmy to zamówienie jako konsorcjum, gdyż przedmiotem postępowania było zaprojektowanie całej Autostradowej Obwodnicy Wrocławia, w skład której wchodzą dwa odcinki drogowe i właśnie ten most. Razem z nami w konsorcjum były jeszcze firmy Arcadis Profil z Warszawy, BBKS Projekt z Wrocławia oraz Mosty Katowice Sp. z o.o. Dwie pierwsze firmy projektowały cały przebieg autostrady, odcinki drogowe, natomiast my i firma z Katowic obiekty mostowe w ciągu całej autostrady.

 

PP: Jakie były kryteria oceny ofert w tym postępowaniu?

 

J.B.: Tylko cena. My byliśmy najtańsi, więc wygraliśmy. Uważam jednak, że przyjmowanie jako kryterium oceny ofert w tego rodzaju postępowaniach wyłącznie ceny jest nonsensem. W ciągu ostatnich kilkunastu lat polskie mostownictwo czy w ogóle budownictwo komunikacyjne zrobiło ogromny krok naprzód. Stało się tak jednak nie dzięki inwestorom, tylko dzięki ambicji ludzi, polskich inżynierów, którzy w cenie projektu standardowego mostu projektują obiekty o międzynarodowym znaczeniu. Często słyszymy zapewnienia polityków, że Polska ma zająć w świecie należne miejsce, ale nie ma systemu, jak to osiągnąć. Czy mamy w Polsce budowlę, którą zna, powiedzmy, 30 proc. ludności świata? Nie. Inne kraje mają się czym poszczycić. Te obiekty jednak nie powstaną, jeśli inwestorzy nie będą chcieli ich zbudować.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne