Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

PPP i dofinansowanie UE

26 Luty 2020 
Spalarnie odpadów, które mają powstać w Gdańsku i Olsztynie w formule PPP, realizowane...

Prace konserwatorskie w...

26 Luty 2020 
Muzeum Auschwitz ogłosiło przetarg w celu wyłonienia wykonawcy prac konserwatorskich...

100 obwodnic w 10 lat

26 Luty 2020 
14 lutego rozpoczęły się konsultacje publiczne dotyczące projektu programu budowy 100...

Rażąco niska cena

Data publikacji: 03-02-2009 Autor: Adam Majgier
Autor: Bartłomiej Brosz

Gdy zamawiający ma wątpliwości odnośnie zbyt niskiej ceny zaproponowanej w ofercie, powinien przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, wzywając wykonawcę do udzielenia odpowiedzi, w jaki sposób daną cenę skalkulował.

Współczesny model gospodarki rynkowej oparty jest na koncepcji wolnej konkurencji, która to z kolei wyrosła na poglądach liberalnych. Nawet pobieżne śledzenie historii gospodarczej pozwala zauważyć, że pomimo posiadania koniecznej swobody konkurencja musi być zamknięta w pewnych ramach. Szkieletem konkurencji jest system prawny, który winien eliminować możliwości zachwiania równowagi. Jednym z wielu aspektów występujących w systemie prawa konkurencji jest problematyka kształtowania cen. Ze względu na specyfikę rynku zamówień publicznych i sformalizowaną drogę do zawarcia umowy, cena jest głównym instrumentem konkurencyjnym – narażonym z jednej strony na świadome, nieuczciwe praktyki, zaś z drugiej strony będącym wynikiem pomyłki lub wręcz niewiedzy.

 

Przykład

Zamawiający ogłosił przetarg nieograniczony, w którym wzięło udział X wykonawców. W trakcie badań ofert okazało się, że niektórzy złożyli oferty z ceną przewyższającą szacunkową wartość zamówienia, jaką określił zamawiający. Byli również i tacy, którzy przedstawili ceny na poziomie niższym niż 40% wartości szacunkowej. Po rozstrzygnięciu postępowania pojawił się spór o to, że wybrana została oferta zawierająca rażąco niską cenę. Nietrudno zauważyć, że oferowane ceny posiadały wysoką amplitudę, od bardzo wysokich do dyskusyjnie niskich.

 

O ile sprawą prostą do rozstrzygnięcia jest nadmiernie wysoka cena, która zgodnie z prawem podaży i popytu jest eliminowana przez mechanizm rynkowy, tak najniższa cena wywołuje burzliwe spory, co w prezentowanym przykładzie znalazło swój finał w sądzie. Zgodnie z ekonomiczną teorią użyteczności i racjonalności, kupujący zawsze będzie chciał zapłacić jak najmniej i będzie w tym celu wywierał na sprzedającego presję. Kwestia w tym, do jakich granic może się posunąć sprzedający, którego w systemie zamówień publicznych reprezentuje wykonawca.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne