Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Pakiet wolnościowy

27 Listopad 2019 
Prawo budowlane ma się stać proobywatelskie, deregulacyjne i wolnościowe – taki cel...

Realizacja programów unijnych

27 Listopad 2019 
Portal Funduszy Europejskich opublikował dane dotyczące postępów w realizacji programów...

Zmiana ustawy o zasadach...

27 Listopad 2019 
6 listopada 2019 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o zasadach...

Ocena jakości

Data publikacji: 01-06-2009 Autor: Adam Majgier

Postępowanie o zamówienie publiczne to nie tylko realizacja procedur. To także sposób wyboru najkorzystniejszej oferty. Zatem precyzyjny opis elementów takich jak cena i jakość są kluczową kwestią.

Jakość i cena stanowią kluczowe kryteria rozstrzygnięć w transakcjach handlowych. Jednak zamówienia publiczne – ze względu na szczególnie sformalizowany przebieg postępowania – narażone są na trudności związane z faktyczną oceną jakości oferowanego przedmiotu zamówienia.

Problemowe zagadnienie

Każdy człowiek zapytany o wyjaśnienie terminu „jakość” będzie mógł w pewnym sensie, nawet intuicyjnie, scharakteryzować to zagadnienie. Jednak gdy konieczne jest porównanie różnych produktów pod kątem ich jakości, pojawiają się wątpliwości co do prawidłowości oceny. Okazuje się, że jakość często postrzegana jest subiektywnie. Istnieje bardzo dużo różnych definicji jakości, a sięgając do normy ISO:9000, można stwierdzić, że jakość to „stopień, w jakim zbiór inherentnych właściwości spełnia wymagania” (PN-EN ISO 9000, pkt 3.1.1).

 

Na tle postrzegania istoty jakości mogą pojawić się pewne nieporozumienia, które w odniesieniu do zamówień publicznych znajdują swoje źródło w specyfikacji istotnych warunków zamówienia.

 

W publikacjach związanych z zarządzaniem jakością często mówi się o kosztach jakości. Bardzo obrazowym przedstawieniem tego zagadnienia jest przyrównanie kosztów jakości do góry lodowej, co oznacza, że obserwator widzi tylko mały wierzchołek. Łatwo można wówczas popełnić błąd, gdyż ogromna część kosztów znajduje się poza polem widzenia. W transakcjach handlowych przejawia się to m.in. negatywnym bilansem końcowym, który możliwy jest do oszacowania dopiero po całkowitym zamknięciu transakcji. W ekonomii mówi się o kosztach transakcyjnych, w których można wyróżnić koszty ponoszone przed zawarciem kontraktu, a także w czasie jego realizacji, wraz z całkowitym wygaśnięciem wszelkich z tego tytułu zobowiązań (B. Klimczak, „Mikroekonomia”, Wrocław 2006, s. 361-363). W rzeczywistości gospodarczej zarówno koszty jakości, jak też koszty transakcyjne często przemykają niezauważone, co wcale nie oznacza, że nikt ich nie ponosi.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne