Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

PPP i dofinansowanie UE

26 Luty 2020 
Spalarnie odpadów, które mają powstać w Gdańsku i Olsztynie w formule PPP, realizowane...

Prace konserwatorskie w...

26 Luty 2020 
Muzeum Auschwitz ogłosiło przetarg w celu wyłonienia wykonawcy prac konserwatorskich...

100 obwodnic w 10 lat

26 Luty 2020 
14 lutego rozpoczęły się konsultacje publiczne dotyczące projektu programu budowy 100...

Jak nic nie robić, a zarobić

Data publikacji: 01-06-2009 Autor: Halina Olszowska
Tagi:    olszowska   wadium   oświadczenie   dostawa   polisa

Analizując skutki ostatniej nowelizacji, szczególnie w zakresie art. 26 ust. 3 i związanego z nim art. 46 ust. 4a, doszłam do wniosku, że nie są to dobre przepisy i w razie kolejnej nowelizacji należałoby je koniecznie zmienić, a nawet – co chyba byłoby najlepsze – całkowicie uchylić.

Mój obrazoburczy wniosek wynika nie tylko z własnego doświadczenia, ale także z obserwacji tego, co się ostatnio dzieje w różnych gminach, którym przychodzi kwalifikować niespodziewane dochody związane z licznymi zatrzymanymi wadiami. Nie wspomnę tu o krzywdzie wykonawców, bo o tym będzie potem.

Podrasowane przepisy

Zanim opiszę jeden, szczególny przypadek, pozwolę sobie na chwilę wrócić do tzw. historii. Zaprawieni w zamówieniowym boju wykonawcy pamiętają, że w pierwszej ustawie z 1994 r. (która miała łącznie z końcowymi tylko 97 artykułów) wymagano, aby wykonawca – przystępując do postępowania w trybie innym niż zapytanie o cenę – wraz z ofertą składał oświadczenie, że spełnia warunki określone w ówczesnym art. 22 ust. 2 Pzp.

 

W zamówieniach powyżej ówczesnego progu 20 tys. ECU (!) zamawiający zobowiązany był żądać od wykonawców dokumentów na potwierdzenie prawdziwości złożonych oświadczeń. Nie było wówczas sankcji wykluczenia z postępowania z powodu braku tych dokumentów, za to w ówczesnym art. 45 były „aż” dwie okoliczności odrzucenia oferty:

 

1. gdy nie odpowiadała ona zasadom określonym w ustawie i nie spełniała wymagań określonych w siwz,

2. gdy oferent nie zgadzał się na poprawienie oczywistej omyłki w tekście oferty.

 

Trzeba też wspomnieć, że tamten art. 47 informował krótko i zwięźle, że oferentom z tytułu odrzucenia ofert nie przysługują żadne roszczenia wobec zamawiającego.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne