Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

LiveChat w PARP

30 Styczeń 2020 
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości uruchomiła nowy kanał kontaktu z...

Sygnalizacja dla zapatrzonych...

30 Styczeń 2020 
Warszawa testuje nowe oznaczenia przejść dla pieszych, które wyświetlają na chodnikach...

Narzędzia do obliczania LCC

30 Styczeń 2020 
W ramach inicjatywy służącej szerszemu uwzględnianiu kosztów cyklu życia w zamówieniach...

Jaki byłby najlepszy sposób na wdrożenie nowych dyrektyw do polskiego porządku prawnego?

Data publikacji: 04-11-2015 Autor: Włodzimierz Dzierżanowski

18 kwietnia 2016 r. upływa termin implementacji dyrektyw 2014/23/UE, 2014/24/UE i 2014/25/UE. Ich niewdrożenie w terminie może skutkować karą finansową lub spowodować, że polskie przepisy w zakresie, w którym są niezgodne z prawem UE, nie będą mogły stanowić podstawy wydatkowania środków z budżetu Unii.

Czas, który pozostał, musi być więc wykorzystany na to, by dyrektywy wdrożyć. Zgodnie z art. 288 TFUE dyrektywa jest wdrażana co do celu, który ma być osiągnięty. Nie wymaga więc literalnego odwzorowania w prawie krajowym, lecz powinna realizować cele dyrektywy z zachowaniem spójności i trwałości krajowych rozwiązań prawnych. Może także pomijać regulacje, których wprowadzenie ustawodawca europejski pozostawił decyzji państw członkowskich.

Dziś, gdy czasu pozostało niewiele, należy skoncentrować się na wprowadzeniu tylko przepisów bezwzględnie wiążących przez nowelizację obowiązującej ustawy. Nowy akt prawny, respektujący zasady przyzwoitej legislacji, konsultacji społecznych, kompleksowości regulacji i uwzględniający fakultatywne przepisy dyrektyw, powinien być przedmiotem prac do roku 2018, kiedy to mija czas na wdrożenie elektronizacji zamówień. Tylko takie rozwiązanie pozwoli uniknąć błędów wynikających z pośpiechu i wadliwego wdrożenia, skutkiem czego te przepisy dyrektywy, które są wystarczająco jednoznaczne, będą (jak wskazuje TSUE) stosowane bezpośrednio. Wykonawcy będą mogli domagać się respektowania ich przez zamawiających. Zamawiający jednak nie mają analogicznej swobody. Reprezentując państwo, nie mogą przeciw innym podmiotom wykorzystywać skutków zaniechań we wdrożeniu prawa UE.


Włodzimierz Dzierżanowski
prezes zarządu Grupy Doradczej Sienna; w latach 2002–2005 wiceprezes Urzędu Zamówień Publicznych

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne