Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Modyfikacje systemu...

31 Grudzień 2020 
Od 14 grudnia ub.r. zamawiający i wykonawcy mogą korzystać ze zmienionego systemu do...

Kanał przez Mierzeję Wiślaną

31 Grudzień 2020 
Budową drugiego etapu budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, drogi wodnej z...

Fundusz Inwestycji Lokalnych

31 Grudzień 2020 
Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych – czyli program bezzwrotnego wsparcia dla...

Przerzucanie ryzyka na wykonawcę

Data publikacji: 30-09-2015 Autor: Grzegorz Kukowka
Tagi:    konsorcjum   siwz   fidic   roboty budowlane

Wykonawca nie jest ubezpieczycielem zaniechań czy niewłaściwych decyzji zamawiającego, a postanowienia umowy nie mogą obligować wykonawcy do wyceny takiego ryzyka i wliczania go do wartości zamówienia.

Krajowa Izba Odwoławcza niezmiernie rzadko podejmuje problem kształtowania treści umów o udzielenie zamówienia publicznego. Jeśli kwestia ta w ogóle pojawia się w jej orzecznictwie, to raczej jest ona marginalna. Tymczasem 18 maja 2015 r. Izba wydała niezmiernie interesujące orzeczenie dotyczące granic odpowiedzialności kontraktowej wykonawcy (KIO 897/15). Wyrok, o którym mowa, wraz z uzasadnieniem liczy 60 stron i jest bez wątpienia jednym z najistotniejszych orzeczeń Izby w roku 2015, a jeśli chodzi o granice odpowiedzialności kontraktowej wykonawców – jednym z najważniejszych w całym dotychczasowym dorobku orzeczniczym Izby. Warto zatem przyjrzeć się bliżej jego treści.

Stan faktyczny i zarzuty odwołującego

Postępowanie, na kanwie którego Izba wydała opisywane orzeczenie, dotyczyło udzielenia zamówienia publicznego na wykonanie robót budowlanych i uzyskanie pozwoleń na użytkowanie obiektów budowlanych wraz z infrastrukturą drogową i podziemną. Zamawiającym był podmiot odpowiadający za prowadzenie inwestycji w zakresie infrastruktury medycznej. Odwołanie dotyczyło postanowień siwz i zostało wniesione do KIO przez konsorcjum wykonawców. Odwołujący zarzucił zamawiającemu:

1) zaniechanie opisania przedmiotu zamówienia w sposób jednoznaczny i wyczerpujący oraz odesłanie w zakresie nieopisanym do wizji lokalnej;
2) sformułowanie wzoru umowy w sposób niejasny i sprzeczny z zasadami współżycia społecznego (przede wszystkim przez nierówne rozłożenie ryzyka pomiędzy strony umowy);
3) wyznaczenie bardzo późnego terminu wizji lokalnej, która miała stanowić podstawę oszacowania ceny, i w związku z tym określenie zbyt krótkiego terminu na złożenie oferty.

Najbardziej pojemnym zarzutem był zarzut drugi, w ramach którego powołano aż 36 różnych klauzul zawartych we wzorze umowy, które to zdaniem odwołującego naruszały zasadę równości kontraktowej stron.

Rozstrzygnięcie Izby – praktyka modyfikacji w tzw. żółtej księdze FIDIC

Po przeprowadzeniu postępowania odwoławczego KIO uwzględniła wszystkie zarzuty (przynajmniej w części) i nakazała zamawiającemu wprowadzenie daleko idących zmian w postanowieniach siwz. Jest to rozstrzygnięcie o tyle znaczące, że postępowanie odbywało się w systemie „zaprojektuj i zbuduj”, zamawiający zaś jako wzór umowy przedstawił tzw. żółty FIDIC, wraz z licznymi modyfikacjami ograniczającymi odpowiedzialność zamawiającego.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne