Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Nowe Prawo zamówień...

30 Październik 2019 
14 października 2019 r. Prezydent RP podpisał zupełnie nowe – długo procedowane i...

Muzeum Sztuki Nowoczesnej

30 Październik 2019 
Budowa nowego budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie rozpoczęła się w czerwcu 2019...

Ogólnopolski Szczyt...

30 Październik 2019 
W dniach 26–27 września 2019 r. w Siedlcach odbyła się V edycja Ogólnopolskiego Szczytu...

Potrzebna jest większa konkurencyjność

Data publikacji: 02-10-2009

O dwóch nowelizacjach prawa zamówień publicznych i najważniejszych zmianach w nich zawartych rozmawiamy z Jackiem Sadowym, prezesem Urzędu Zamówień Publicznych.

Patrząc na oba projekty nowelizacji, tzw. małej i dużej, zastanawiałam się, dlaczego tych zmian nie objęto jednym dokumentem? Czy mógłby Pan wobec tego wyjaśnić, skąd wziął się taki podział?

 

Jacek Sadowy: Przyczyny są dwie. Projekt tzw. małej nowelizacji pojawił się już w lutym tego roku i zależało nam, aby jak najszybciej wszedł w życie. Rozwiązania, które tam zaproponowaliśmy, mają na celu odciążenie wykonawców w całym procesie ubiegania się o zamówienie publiczne. Można to potraktować jako wyciągnięcie ręki do przedsiębiorców w trudnej sytuacji kryzysowej, jaka zapanowała na rynku. Chodziło nam przede wszystkim o rozszerzenie konkurencyjności poprzez zmianę zapisów dotyczących warunków udziału w postępowaniu, w szczególności możliwości odwoływania się do potencjału osób trzecich, czy też szybszego zwalniania zabezpieczenia należytego wykonania umowy, aby nie blokować gotówki. W to wchodzi także możliwość zaliczkowania w przypadku robót budowlanych. Wszystkie te zmiany miały na celu wsparcie przedsiębiorstw, dla których są one szansą na efektywniejsze ubieganie się o zamówienia publiczne.

 

Jakie korzyści proponowane zmiany przyniosą zamawiającym?

 

J.S.: Zaproponowane zmiany miały też zmniejszyć koszty po stronie zamawiających. Przykładem może być rezygnacja z publikacji ogłoszenia w dzienniku o zasięgu ogólnokrajowym, co wiąże się niejednokrotnie z dużymi nakładami finansowymi. Zależało nam na tym, aby zmiany te wprowadzić w miarę szybko. Tak więc, gdyby ten projekt połączyć z projektem wynikającym z konieczności wdrożenia do naszego prawa dyrektywy odwoławczej, prace związane ze zmniejszeniem obciążenia finansowego wykonawców jak i zamawiających w trakcie procedury przetargowej zostałyby znacznie opóźnione. I to był pierwszy cel.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne