Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Modyfikacje systemu...

31 Grudzień 2020 
Od 14 grudnia ub.r. zamawiający i wykonawcy mogą korzystać ze zmienionego systemu do...

Kanał przez Mierzeję Wiślaną

31 Grudzień 2020 
Budową drugiego etapu budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, drogi wodnej z...

Fundusz Inwestycji Lokalnych

31 Grudzień 2020 
Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych – czyli program bezzwrotnego wsparcia dla...

Potrzebna jest większa konkurencyjność

Data publikacji: 02-10-2009

O dwóch nowelizacjach prawa zamówień publicznych i najważniejszych zmianach w nich zawartych rozmawiamy z Jackiem Sadowym, prezesem Urzędu Zamówień Publicznych.

Patrząc na oba projekty nowelizacji, tzw. małej i dużej, zastanawiałam się, dlaczego tych zmian nie objęto jednym dokumentem? Czy mógłby Pan wobec tego wyjaśnić, skąd wziął się taki podział?

 

Jacek Sadowy: Przyczyny są dwie. Projekt tzw. małej nowelizacji pojawił się już w lutym tego roku i zależało nam, aby jak najszybciej wszedł w życie. Rozwiązania, które tam zaproponowaliśmy, mają na celu odciążenie wykonawców w całym procesie ubiegania się o zamówienie publiczne. Można to potraktować jako wyciągnięcie ręki do przedsiębiorców w trudnej sytuacji kryzysowej, jaka zapanowała na rynku. Chodziło nam przede wszystkim o rozszerzenie konkurencyjności poprzez zmianę zapisów dotyczących warunków udziału w postępowaniu, w szczególności możliwości odwoływania się do potencjału osób trzecich, czy też szybszego zwalniania zabezpieczenia należytego wykonania umowy, aby nie blokować gotówki. W to wchodzi także możliwość zaliczkowania w przypadku robót budowlanych. Wszystkie te zmiany miały na celu wsparcie przedsiębiorstw, dla których są one szansą na efektywniejsze ubieganie się o zamówienia publiczne.

 

Jakie korzyści proponowane zmiany przyniosą zamawiającym?

 

J.S.: Zaproponowane zmiany miały też zmniejszyć koszty po stronie zamawiających. Przykładem może być rezygnacja z publikacji ogłoszenia w dzienniku o zasięgu ogólnokrajowym, co wiąże się niejednokrotnie z dużymi nakładami finansowymi. Zależało nam na tym, aby zmiany te wprowadzić w miarę szybko. Tak więc, gdyby ten projekt połączyć z projektem wynikającym z konieczności wdrożenia do naszego prawa dyrektywy odwoławczej, prace związane ze zmniejszeniem obciążenia finansowego wykonawców jak i zamawiających w trakcie procedury przetargowej zostałyby znacznie opóźnione. I to był pierwszy cel.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne