Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Zamówienia dodatkowe i uzupełniające na roboty budowlane

Zamówienia dodatkowe i uzupełniające na roboty budowlane
 

Paweł Banasik

Twoja cena: 10,00 zł / 119,00 zł

Zamów

Nowe Prawo zamówień...

30 Październik 2019 
14 października 2019 r. Prezydent RP podpisał zupełnie nowe – długo procedowane i...

Muzeum Sztuki Nowoczesnej

30 Październik 2019 
Budowa nowego budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie rozpoczęła się w czerwcu 2019...

Ogólnopolski Szczyt...

30 Październik 2019 
W dniach 26–27 września 2019 r. w Siedlcach odbyła się V edycja Ogólnopolskiego Szczytu...

Podsumowanie

Data publikacji: 03-12-2014 Autor: Halina Olszowska
Autor: Rys. B. Brosz

Chyba obudził się we mnie duch przodka rewolucjonisty, bo coraz częściej myślę o przejściu na stronę przeciwników systemu. Ma się rozumieć, systemu zamówień publicznych. Będąc obecna przy jego powstawaniu i rozwoju, dzisiaj przestaję go rozumieć, a przecież poświęciłam mu ostatnie 20 lat swego życia zawodowego.

Zgrzytało między nami już wcześniej, szczególnie po tym, gdy w kwietniu 2013 r. system został „wzbogacony” o tzw. nowelizację obronną. A kiedy w 2013 r. w nieudanym prezencie gwiazdkowym przyniósł nikomu niepotrzebne przepisy dotyczące podwykonawców, byliśmy blisko rozstania, ale jakoś udało się ten kryzys zażegnać.

Jeszcze się wahałam, ale gdy przeczytałam w opinii UZP1: „Na marginesie (!) analizy zagadnienia związanego z uwzględnianiem aspektów społecznych w zamówieniach publicznych dodać należy, że w związku z ustawą z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 598), która z dniem 27 maja 2014 r. zlikwidowała instytucję funduszy szkoleniowych, nie mają zastosowania przepisy art. 29 ust. 4 pkt 2 i 3 ustawy Pzp dotyczące utworzenia funduszu szkoleniowego, w rozumieniu przepisów o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz zwiększenia wpłat pracodawców na rzecz tego funduszu” – system tak dalece przestał mi się podobać, że nadeszła godzina rozstania. Czyli od 27 maja 2014 r. nie było okazji, by uchylić przepisy, które nie mają zastosowania?

Niejako na pożegnanie chciałabym jednak napisać, co szczególnie nie podoba się nie tylko mnie, ale też sporemu gronu zamawiających i wykonawców. Może przyda się to tym, którzy mają zamiar uzdrowić system przez kolejne nowelizacje albo uchwalenie całkiem nowej ustawy.

Na początek kilka wspomnień

Pierwsza ustawa o zamówieniach publicznych2 wraz z przepisami końcowymi liczyła 97 artykułów i zajmowała raptem 11 stron w Dzienniku Ustaw. Miała półroczne wakacje, ponieważ jej stosowanie obowiązywało od 1 stycznia 1995 r., ale kto chciał, ten mógł ją stosować już od drugiego półrocza 1994 r.

Pierwsze akty wykonawcze, w postaci zarządzeń Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych z dnia 29 grudnia 1994 r. ogłoszono w styczniu 1995 r.3, a dotyczyły one określenia wzorów ogłoszenia o organizacji przetargu nieograniczonego, zaproszenia do składania ofert w przetargu ograniczonym i wzoru protokołu postępowania, a także warunków wpisu na listę arbitrów.

Warto wspomnieć, że mieliśmy wtedy do wyboru 5 trybów postępowania, ale ani jednego instrumentu wspomagającego. Za to dzisiaj mamy 5 takich instrumentów (aukcja elektroniczna, dynamiczny system zakupów, dialog techniczny, umowy ramowe i konkurs), a poza tym aż 8 trybów postępowania do wyboru.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne