Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Pakiet wolnościowy

27 Listopad 2019 
Prawo budowlane ma się stać proobywatelskie, deregulacyjne i wolnościowe – taki cel...

Realizacja programów unijnych

27 Listopad 2019 
Portal Funduszy Europejskich opublikował dane dotyczące postępów w realizacji programów...

Zmiana ustawy o zasadach...

27 Listopad 2019 
6 listopada 2019 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o zasadach...

Skutki upadłości członka konsorcjum

Data publikacji: 01-10-2014 Autor: Przemysław Wierzbicki

Ogłoszenie upadłości wykonawcy robót budowlanych nie skutkuje automatycznym wygaśnięciem lub rozwiązaniem umowy. Jej rozwiązanie może nastąpić, ale tylko w przypadkach przewidzianych w prawie lub w umowie.

W ostatnich latach prowadzono wiele dużych projektów infrastrukturalnych, w których uczestniczyły liczne konsorcja. Zdarza się, że jeden z uczestników konsorcjum ogłosi upadłość, a wtedy zamawiający zadają sobie pytanie, jak się w takiej sytuacji zachować i jakie są jej skutki prawne. Jakkolwiek praktyka w tym zakresie nie jest jeszcze stabilna, to jednak można już formułować pewne istotne wnioski praktyczne.

Pojęcie konsorcjum należy rozumieć zgodnie z art. 23 ust. 1 ustawy – Prawo zamówień publicznych (dalej: pzp); są to wykonawcy, którzy wspólnie ubiegali się o zamówienie i wspólnie zawarli umowę w sprawie zamówienia publicznego, bez względu na to, jakiego rodzaju relacja prawna ich łączy (np. umowa konsorcjum sensu stricto, umowa spółki cywilnej).

Niniejszy artykuł odnosi się do umowy o roboty budowlane, ale większość przedstawionych w nim tez i wniosków – z uwzględnieniem odmienności danej umowy – może znaleźć zastosowanie także w innych zawieranych przez konsorcjum umowach w sprawie zamówienia publicznego.

Relacje prawne między członkami konsorcjum a zamawiającym

Jeśli chodzi o określenie relacji prawnych między zamawiającym a członkami konsorcjum, to w pzp jedynie w art. 141 wskazano regułę, zgodnie z którą wykonawcy, wspólnie zawierający umowę w sprawie zamówienia publicznego, ponoszą solidarną odpowiedzialność za wykonanie umowy i wniesienie zabezpieczenia należytego wykonania umowy. Zapis ten jest powszechnie rozumiany jako ustanowienie odpowiedzialności członków konsorcjum na zasadzie tzw. solidarności biernej, czyli solidarności dłużników. Taki rodzaj odpowiedzialności oznacza, że zamawiający może żądać całości lub części świadczenia z umowy od wszystkich uczestników konsorcjum łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie roszczenia zamawiającego przez któregokolwiek z uczestników konsorcjum zwalnia pozostałych. Aż do zupełnego wykonania umowy wszyscy uczestnicy konsorcjum pozostają solidarnie zobowiązani. W szczególności takie zasady odnoszą się do roszczeń zamawiającego wobec uczestników konsorcjum w związku z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy. W konsekwencji do zapłaty kary umownej (np. z tytułu odstąpienia od umowy przez zamawiającego z winy wykonawców) będą zobowiązani solidarnie wszyscy uczestnicy konsorcjum.

Co istotne, pzp nie przewiduje solidarności czynnej (solidarności wierzycieli) po stronie uczestników konsorcjum. Solidarność czynna polega na tym, że kilku wierzycieli może być uprawnionych w ten sposób, że dłużnik może spełnić całe świadczenie do rąk jednego z nich, a zaspokojenie roszczeń któregokolwiek z wierzycieli sprawia, że dług wygasa względem wszystkich.

Ponieważ między uczestnikami konsorcjum nie ma solidarności czynnej (czyli każdy z uczestników pozostaje w „swojej” relacji prawnej z zamawiającym), to do świadczeń ze strony zamawiającego znajdują zastosowanie przepisy dotyczące podzielności świadczeń. Zatem, jeśli świadczenie jest podzielne (a w przypadku świadczeń pieniężnych jest tak zawsze), to każdemu z uczestników konsorcjum przysługuje wobec zamawiającego samodzielne roszczenie o spełnienie „swojej” części świadczenia.

W praktyce może to jednak oznaczać problemy z ustaleniem, jaka część świadczenia przypada danemu uczestnikowi konsorcjum (czy powinno to wynikać z umowy konsorcjum, czy z faktycznego zakresu prac, czy też należy świadczenie podzielić na równe części). Z tego względu tak ważne są zapisy umowy w sprawie zamówienia publicznego dotyczące rozliczania umowy „przez” lidera konsorcjum. Zapisy te powinny przewidywać nie tylko zasadę wystawiania jednej faktury przez lidera dla zamawiającego, ale też zasady działania na wypadek konieczności zmiany lidera lub upadłości lidera.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne