Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Nowe Prawo zamówień...

30 Październik 2019 
14 października 2019 r. Prezydent RP podpisał zupełnie nowe – długo procedowane i...

Muzeum Sztuki Nowoczesnej

30 Październik 2019 
Budowa nowego budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie rozpoczęła się w czerwcu 2019...

Ogólnopolski Szczyt...

30 Październik 2019 
W dniach 26–27 września 2019 r. w Siedlcach odbyła się V edycja Ogólnopolskiego Szczytu...

Związany wykonawca

Data publikacji: 03-03-2014 Autor: Halina Olszowska
Autor: Rys. B. Brosz
Autor: Fot. Archiwum PP

Emil K., przewodniczący komisji przetargowej i jednocześnie sekretarz gminy, stracił cierpliwość dopiero wtedy, gdy po raz trzeci otrzymał od wykonawcy wniosek o przedłużenie terminu związania ofertą. Zdecydował się wówczas poprosić radcę prawnego o pisemną opinię w tej sprawie.

Opinia, którą Emil K. otrzymał, niestety wcale nie rozwiała jego wątpliwości, a wręcz jeszcze je pogłębiła. Pytania mnożyły się z prędkością światła, a każde było trudniejsze od poprzedniego.

Jak przedłużyć przedłużenie

Postępowanie, prowadzone w trybie przetargu nieograniczonego, można było uznać za wzorcowe. Ani wójt gminy, ani żaden z dwóch członków komisji nie miał uwag zarówno do przygotowania, jak i prowadzenia postępowania. Żadnych uwag nie zgłosili też wykonawcy „przegrani” ani tym bardziej ten, którego oferta została wybrana jako najkorzystniejsza. Pozostawało więc tylko zawrzeć umowę – w terminie określonym w informacji o wyborze oferty najkorzystniejszej – by wykonawca nazajutrz (zgodnie z tym, co oferował) wziął się do roboty. Niestety, wtedy zaczęły się problemy.

W postępowaniu o udzielenie zamówienia na roboty budowlane o wartości poniżej progu unijnego wymagane było wadium w wysokości 50 000 zł, które wykonawca w terminie przelał na konto zamawiającego. Termin związania ofertą, zgodnie z art. 85 ust. 1 pkt 1 ustawy – Prawo zamówień publicznych (dalej: pzp), wynosił 30 dni. Jednocześnie zamawiający żądał, by najpóźniej w dniu zawarcia umowy wniesiono zabezpieczenie należytego wykonania umowy w wysokości 10% jej wartości. W przypadku tego wykonawcy, w związku z ceną zawartą w jego ofercie, chodziło o kwotę 210 000 zł. O ile z wadium wykonawca nie miał żadnych kłopotów, o tyle problemem stało się dla niego załatwienie zabezpieczenia należytego wykonania umowy w jakiejkolwiek z form dopuszczonych w art. 148 ust. 1 pzp. Dlatego też nie mógł zawrzeć umowy w terminie wskazanym przez zamawiającego w informacji o wyborze oferty. Jednocześnie wykonawca nie chciał dopuścić do tego, aby zamawiający uznał, że uchyla się on od zawarcia umowy. Gdyby tak się stało, to w myśl art. 46 ust. 5 pkt 2 pzp zamawiający zatrzymałby wniesione przez wykonawcę wadium, a następnie udzielił zamówienia konkurentowi (zgodnie z art. 94 ust. 3 pzp). I tu właśnie zrodził się pomysł, by odroczyć termin podpisania umowy.

Aby móc zawrzeć umowę w terminie związania ofertą, wykonawca przed upływem tego terminu złożył wniosek o jego przedłużenie o 14 dni i zatrzymanie wadium na ten okres. Wykonawca spodziewał się, że w ciągu 14 dni znajdzie jakiś sposób, aby zdobyć zabezpieczenie należytego wykonania umowy. Niestety, ani w ciągu 14 dni, ani przez kolejnych 10 dni prolongaty, o którą poprosił w drugim wniosku, nie rozwiązał swego problemu. Toteż w trzecim z kolei wniosku o przedłużenie terminu związania ofertą poprosił zamawiającego aż o 30 dni, deklarując, że jest to jego ostatnia prośba i zapewniając, że przez cały ten czas „czuje się związany ofertą”.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne