Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Modernizacja dróg łączących...

31 Grudzień 2019 
O blisko 12 mln euro wzrosną inwestycje w infrastrukturę drogową na polsko-słowackim...

Zamówienia z branży IT dla...

31 Grudzień 2019 
Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który ma ponad 24 mln klientów, ma też największy system...

Centrum Usług Społecznych

31 Grudzień 2019 
Usługi społeczne są ważnym obszarem inwestycji finansowanych z Funduszy Europejskich.

Smakołyki za podatki

Data publikacji: 02-12-2013 Autor: Halina Olszowska
Autor: Rys. B. Brosz
Autor: Fot. Archiwum PP

Na internetowych forach roi się od dysput na temat niewłaściwego wydawania publicznych pieniędzy. W jednej z nich oburzeni internauci dyskutowali o bezczelności urzędników, którzy pieniądze emerytów i rencistów wydali na ciastka i kawę.

W samym środku upalnego lata Sabina L. doczekała się przejścia na emeryturę, a już następnego dnia przeczytała zatrważający komunikat, jakoby ZUS-owi zabrakło funduszy na emerytalne świadczenia.

Jeszcze nie zdążyła pogodzić się z wizją czekającej ją nędzy, kiedy w Internecie wyczytała, że ZUS zafundował sobie dwie tony ciastek, ćwierć tony kawy i cysternę coli. Oczywiście – jak sądziła – za pieniądze biednych emerytów i rencistów. Mało tego, ZUS przeprowadził przetarg na dostawę tych smakołyków, tworząc tym samym dodatkowe koszta.

„Czyż tak się godzi? Kto mi to wyjaśni?” – zadała na forum internetowym rozpaczliwe pytanie. To, co w odpowiedzi na swe pytanie mogła przeczytać, warte jest omówienia chociażby w kontekście ustawy pzp.

Marnowanie funduszy

Najpierw chyba trzeba wyjaśnić, że na smakołyki dla ZUS-u nie złożyli się bezpośrednio ani emeryci, ani renciści, jednakowoż pieniądze pochodziły z pewnością z budżetu państwa. ZUS jest bowiem centralnym organem administracji państwowej, instytucją publicznoprawną powołaną w Polsce już w 1934 r. do realizacji ubezpieczeń społecznych i ochrony socjalnej obywateli. Działa na podstawie ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. DzU z 2009 r. nr 205, poz. 1585 ze zm.). Tak jak inne organy administracji państwowej utrzymywany jest „z naszych podatków”, a więc także z tych, które są potrącane z emerytur i rent. Można więc za Sabiną L. powtórzyć, że pośrednio na ciastka dla ZUS-u złożyli się m.in. także klienci zakładu. Nie wiadomo jednak, czy właśnie tych klientów miał na myśli rzecznik ZUS-u Jacek Dziekan, który w odpowiedzi na zarzuty marnowania publicznych pieniędzy zastrzegł, że zakupione smakołyki „są wykorzystywane wyłącznie przy okazji spotkań z klientami, przedstawicielami firm obsługujących ZUS”.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne