Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Praktyczne aspekty zamówień...

10 Lipiec 2015 
Miesięcznik "Przetargi Publiczne" został partnerem merytorycznym studiów podyplomowych...

Przetarg do sprawdzenia

01 Lipiec 2015 
Trzy podmioty zwróciły się do Krajowej Izby Odwoławczej o sprawdzenie prawidłowości...

Kodyfikacja prawa...

01 Lipiec 2015 
Samorządowcy przekazali sejmowej komisji samorządu projekt ustawy w sprawie...

Przyczyny techniczne a wolna ręka

Data publikacji: 01-11-2010 Autor: Grzegorz Mazurek

Przesłanka „przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze” powinna być stosowana wyjątkowo i tylko w przypadku jednoznacznego przekonania, że zamówienie może wykonać rzeczywiście jeden wykonawca.

Udzielanie zamówień z wolnej ręki jest wyjątkiem od ogólnej zasady udzielania zamówień publicznych w trybach otwartych (konkurencyjnych), które – zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych (DzU z 2010 r. nr 113, poz. 759 ze zm.), dalej: pzp – są trybami podstawowymi.

 

Zastosowanie trybu z wolnej ręki polega na wyborze jednego wykonawcy, który wykona dane zamówienie – bez konieczności przeprowadzania procedur konkurencyjnych. Aby zmniejszyć ryzyko wykorzystywania trybu zamówienia z wolnej ręki w celach niedozwolonych, ustawodawca ograniczył możliwości jego stosowania wyłącznie do enumeratywnie wymienionych w art. 67 pzp przesłanek oraz do okoliczności, o których mowa w art. 5 pzp w stosunku do tzw. usług niepriorytetowych.

Tylko jeden wykonawca

Podstawową przesłanką udzielania zamówienia publicznego w trybie z wolnej ręki jest istnienie stanu faktycznego polegającego na tym, że dostawy, usługi lub roboty budowlane, będące przedmiotem danego zamówienia, mogą być świadczone tylko przez jednego wykonawcę z przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze (art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. a pzp).Ustawodawca posłużył się więc dwoma określeniami niedookreślonymi – „przyczyny techniczne” i „o obiektywnym charakterze”. W praktyce wielu zamawiających subiektywnie przypuszcza, że akurat w ich przypadku taka okoliczność zachodzi. W konsekwencji wywołuje to wiele problemów, które pojawiają się w trakcie kontroli prowadzonych m.in. przez prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, Najwyższą Izbę Kontroli czy regionalne izby obrachunkowe.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2012 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne