Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Modernizacja dróg łączących...

31 Grudzień 2019 
O blisko 12 mln euro wzrosną inwestycje w infrastrukturę drogową na polsko-słowackim...

Zamówienia z branży IT dla...

31 Grudzień 2019 
Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który ma ponad 24 mln klientów, ma też największy system...

Centrum Usług Społecznych

31 Grudzień 2019 
Usługi społeczne są ważnym obszarem inwestycji finansowanych z Funduszy Europejskich.

Dogodzić kontrolerowi

Data publikacji: 01-12-2010 Autor: Halina Olszowska
Tagi:    olszowska   wadium
Autor: Rys. B. Brosz

Ledwo weszły w życie nowe przepisy pzp dające zamawiającemu prawo udzielania wykonawcy zaliczek na poczet realizowanego zamówienia, a pewna gmina wykonała manewr odwrotny, żądając od przyszłych wykonawców tzw. kredytu kupieckiego.

Już na początku postępowania o udzielenie zamówienia na budowę szkoły gmina N. zapowiedziała, że chociaż robotę będzie odbierała etapami, za wszystko zapłaci najpóźniej 90. dnia po wykonaniu całości umowy i wystawieniu faktury.

 

Dla Artura Z., prowadzącego firmę budowlaną, oznaczało to, że pierwsze i ostatnie pieniądze zobaczy nie wcześniej niż za 2 lata. Oczywiście o ile wygra przetarg. Postanowił więc walczyć nie tylko o zwycięstwo w przetargu, ale i o zmianę tak krzywdzącego zapisu zawartego w projekcie umowy.

Poznałam tę sprawę z przedstawionej mi dokumentacji i zastanawiałam się, skąd biorą się w gminach takie, w sumie utrudniające życie, pomysły. Zaprzyjaźniony skarbnik zeznał, że pomysł „kredytu kupieckiego” przyszedł wprost od kontrolera, który zarzucił zamawiającemu, że ten nie dba o finanse gminy i zamiast „lekką rączką” wydawać pieniądze za każdy etap realizacji inwestycji nie korzysta ze sprawdzonych metod.

Kredytowanie zamawiającego

Powołując się na swoje prawo zawarte w art. 38 ust. 1 pzp, poprosił o wyjaśnienie tej kwestii, sugerując zamawiającemu zmianę warunków płatności na bardziej uczciwe względem wykonawców:

 

„Zasada uczciwej konkurencji zostaje naruszona poprzez stanowienie takich warunków płatności – pouczał Artur Z. w swoim piśmie – gdyż istnieje tylko niewielka grupka przedsiębiorców, która może sobie pozwolić na kredytowanie zamawiającego przez 2 lata. Przedmiotem zamówienia nie jest zresztą udzielenie zamawiającemu kredytu, ale wykonanie określonych robót budowlanych, które po rzetelnym wykonaniu powinny być zapłacone w terminie ustalonym w obrocie handlowym”.

 

Wtedy też po raz pierwszy dowiedział się, że chociaż nie jest bankiem, jak najbardziej może być poniekąd kredytodawcą gminy N. i również po raz pierwszy spotkał się z terminem „kredytu kupieckiego”. Otóż, gmina N.– traktując Artura Z. wyjątkowo – tylko jemu wyjaśniała, co następuje:

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne