Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Radiotelefony dla SW

22 Lipiec 2020 
Służba Więzienna (SW) planuje zakup 1241 sztuk radiotelefonów przenośnych wraz z...

Funduszowy pakiet...

22 Lipiec 2020 
Podmioty korzystające z projektów współfinansowanych ze środków unijnych, których...

Tarcza 4.0

22 Lipiec 2020 
Ustawa z dnia 19 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych...

Dogodzić kontrolerowi

Data publikacji: 01-12-2010 Autor: Halina Olszowska
Tagi:    olszowska   wadium
Autor: Rys. B. Brosz

Ledwo weszły w życie nowe przepisy pzp dające zamawiającemu prawo udzielania wykonawcy zaliczek na poczet realizowanego zamówienia, a pewna gmina wykonała manewr odwrotny, żądając od przyszłych wykonawców tzw. kredytu kupieckiego.

Już na początku postępowania o udzielenie zamówienia na budowę szkoły gmina N. zapowiedziała, że chociaż robotę będzie odbierała etapami, za wszystko zapłaci najpóźniej 90. dnia po wykonaniu całości umowy i wystawieniu faktury.

 

Dla Artura Z., prowadzącego firmę budowlaną, oznaczało to, że pierwsze i ostatnie pieniądze zobaczy nie wcześniej niż za 2 lata. Oczywiście o ile wygra przetarg. Postanowił więc walczyć nie tylko o zwycięstwo w przetargu, ale i o zmianę tak krzywdzącego zapisu zawartego w projekcie umowy.

Poznałam tę sprawę z przedstawionej mi dokumentacji i zastanawiałam się, skąd biorą się w gminach takie, w sumie utrudniające życie, pomysły. Zaprzyjaźniony skarbnik zeznał, że pomysł „kredytu kupieckiego” przyszedł wprost od kontrolera, który zarzucił zamawiającemu, że ten nie dba o finanse gminy i zamiast „lekką rączką” wydawać pieniądze za każdy etap realizacji inwestycji nie korzysta ze sprawdzonych metod.

Kredytowanie zamawiającego

Powołując się na swoje prawo zawarte w art. 38 ust. 1 pzp, poprosił o wyjaśnienie tej kwestii, sugerując zamawiającemu zmianę warunków płatności na bardziej uczciwe względem wykonawców:

 

„Zasada uczciwej konkurencji zostaje naruszona poprzez stanowienie takich warunków płatności – pouczał Artur Z. w swoim piśmie – gdyż istnieje tylko niewielka grupka przedsiębiorców, która może sobie pozwolić na kredytowanie zamawiającego przez 2 lata. Przedmiotem zamówienia nie jest zresztą udzielenie zamawiającemu kredytu, ale wykonanie określonych robót budowlanych, które po rzetelnym wykonaniu powinny być zapłacone w terminie ustalonym w obrocie handlowym”.

 

Wtedy też po raz pierwszy dowiedział się, że chociaż nie jest bankiem, jak najbardziej może być poniekąd kredytodawcą gminy N. i również po raz pierwszy spotkał się z terminem „kredytu kupieckiego”. Otóż, gmina N.– traktując Artura Z. wyjątkowo – tylko jemu wyjaśniała, co następuje:

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne