Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Pakiet wolnościowy

27 Listopad 2019 
Prawo budowlane ma się stać proobywatelskie, deregulacyjne i wolnościowe – taki cel...

Realizacja programów unijnych

27 Listopad 2019 
Portal Funduszy Europejskich opublikował dane dotyczące postępów w realizacji programów...

Zmiana ustawy o zasadach...

27 Listopad 2019 
6 listopada 2019 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o zasadach...

Opis sposobu – sposób na opis

Data publikacji: 03-01-2011 Autor: Halina Olszowska
Autor: Bartłomiej Brosz

Menedżer wrócił ze szkolenia dla wykonawców mocno podbudowany. Wyniósł zeń bowiem, że na temat zamówienia publicznego powinien się wszystkiego dokładnie dowiedzieć już z ogłoszenia i specyfikacji istotnych warunków zamówienia, tak więc – by opracować ofertę – nie musi już o nic pytać.

W sądzie okręgowym w miejscowości M. zamówieniami publicznymi od dawna zajmuje się ten sam człowiek – biegły szczególnie w robotach budowlanych. Co zaś do znajomości procedur wynikających z prawa zamówień publicznych, to nawet jego wiedza sprzed 3 lat jest dzisiaj mocno nadwątlona. Wystarczy zresztą przeczytać jakąkolwiek specyfikację, która wyszła spod jego pióra (czy raczej klawiatury), by stwierdzić, że Kazimierz Z. w kwestii wiedzy o zamówieniach zatrzymał się gdzieś w okolicach 2007 r.

 

Na czołowej stronie specyfikacji wciąż informował m.in., że zamówienie jest prowadzone w procedurze uproszczonej ze względu na to, iż jego wartość nie przekracza kwoty 133 tys. euro, podczas gdy od trzech kwartałów tzw. próg unijny wynosił 125 tys. euro. A ponadto wartość poniżej 133 tys. euro może być jednocześnie wyższa od 125 tys. euro, a w takim razie postępowanie z pewnością nie mogłoby być prowadzone w procedurze uproszczonej. Szereg innych, znacznie poważniejszych błędów – czy to w ogłoszeniu o zamówieniu, czy to w specyfikacji – kazał wierzyć, że Kazimierz Z. jednak zawiesił się ze swą wiedzą dawno temu.

 

Oczywiste więc było, że wcześniej czy później dojdzie do konfrontacji z jakimś lepiej zorientowanym wykonawcą. Tak się złożyło, że pierwszą – przegraną zresztą – walkę stoczył właśnie ze wspomnianym na wstępie menedżerem.

Komu wystarczy ogłoszenie i siwz

Menedżer działał w branży przeciwpożarowej i jakby w sam raz dla niego sąd ogłosił przetarg nieograniczony dotyczący zaprojektowania, dostawy, instalacji oraz serwisu systemu zabezpieczenia przeciwpożarowego. Pomny obietnic danych mu na szkoleniu uznał, że teraz do opracowania oferty wystarczy znajomość treści samego ogłoszenia, a tu mu Kazimierz Z. wysmarował na dodatek aż sześciostronicową specyfikację, zamieszczając ją na stronie internetowej sądu.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne