Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Nowe prawo zamówień...

02 Październik 2019 
11 września 2019 r. Sejm RP na 86. posiedzeniu uchwalił długo wyczekiwaną nową ustawę...

Zmiany w prawie oddziałujące...

02 Październik 2019 
W ustawie z dnia 9 sierpnia 2019 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz...

Rząd stawia na PPP

02 Październik 2019 
W nowej perspektywie unijnej 2021–2027 należy się spodziewać mniejszego dofinansowania...

Opis sposobu – sposób na opis

Data publikacji: 03-01-2011 Autor: Halina Olszowska
Autor: Bartłomiej Brosz

Menedżer wrócił ze szkolenia dla wykonawców mocno podbudowany. Wyniósł zeń bowiem, że na temat zamówienia publicznego powinien się wszystkiego dokładnie dowiedzieć już z ogłoszenia i specyfikacji istotnych warunków zamówienia, tak więc – by opracować ofertę – nie musi już o nic pytać.

W sądzie okręgowym w miejscowości M. zamówieniami publicznymi od dawna zajmuje się ten sam człowiek – biegły szczególnie w robotach budowlanych. Co zaś do znajomości procedur wynikających z prawa zamówień publicznych, to nawet jego wiedza sprzed 3 lat jest dzisiaj mocno nadwątlona. Wystarczy zresztą przeczytać jakąkolwiek specyfikację, która wyszła spod jego pióra (czy raczej klawiatury), by stwierdzić, że Kazimierz Z. w kwestii wiedzy o zamówieniach zatrzymał się gdzieś w okolicach 2007 r.

 

Na czołowej stronie specyfikacji wciąż informował m.in., że zamówienie jest prowadzone w procedurze uproszczonej ze względu na to, iż jego wartość nie przekracza kwoty 133 tys. euro, podczas gdy od trzech kwartałów tzw. próg unijny wynosił 125 tys. euro. A ponadto wartość poniżej 133 tys. euro może być jednocześnie wyższa od 125 tys. euro, a w takim razie postępowanie z pewnością nie mogłoby być prowadzone w procedurze uproszczonej. Szereg innych, znacznie poważniejszych błędów – czy to w ogłoszeniu o zamówieniu, czy to w specyfikacji – kazał wierzyć, że Kazimierz Z. jednak zawiesił się ze swą wiedzą dawno temu.

 

Oczywiste więc było, że wcześniej czy później dojdzie do konfrontacji z jakimś lepiej zorientowanym wykonawcą. Tak się złożyło, że pierwszą – przegraną zresztą – walkę stoczył właśnie ze wspomnianym na wstępie menedżerem.

Komu wystarczy ogłoszenie i siwz

Menedżer działał w branży przeciwpożarowej i jakby w sam raz dla niego sąd ogłosił przetarg nieograniczony dotyczący zaprojektowania, dostawy, instalacji oraz serwisu systemu zabezpieczenia przeciwpożarowego. Pomny obietnic danych mu na szkoleniu uznał, że teraz do opracowania oferty wystarczy znajomość treści samego ogłoszenia, a tu mu Kazimierz Z. wysmarował na dodatek aż sześciostronicową specyfikację, zamieszczając ją na stronie internetowej sądu.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne