Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Pakiet wolnościowy

27 Listopad 2019 
Prawo budowlane ma się stać proobywatelskie, deregulacyjne i wolnościowe – taki cel...

Realizacja programów unijnych

27 Listopad 2019 
Portal Funduszy Europejskich opublikował dane dotyczące postępów w realizacji programów...

Zmiana ustawy o zasadach...

27 Listopad 2019 
6 listopada 2019 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o zasadach...

Fatum wisi nad ustawą

Data publikacji: 01-04-2011 Autor: Halina Olszowska
Tagi:    olszowska   konsorcjum   wadium   szkoda   zmowa
Autor: Bartłomiej Brosz

Zastanawia mnie, ile jeszcze zmian naszego prawa zamówień publicznych zostanie wprowadzonych tylko z tego powodu, że zdarzył się jakiś incydent związany z przygotowaniem, prowadzeniem lub realizacją zamówienia publicznego.

Ci, którzy zamówieniami publicznymi zajmują się nieco dłużej, pamiętają z pewnością kulisy wprowadzenia do ustawy kontrowersyjnego art. 87 ust. 2 pkt 3 dotyczącego obowiązku poprawiania przez zamawiającego „innej omyłki polegającej na niezgodności oferty ze specyfikacją, ale niepowodującej zmiany oferty”.

 

Do dzisiaj przepis ten wywołuje wiele problemów zarówno wśród zamawiających, jak i wykonawców. Eksperci – szczególnie ci, którzy stali za wprowadzeniem tego przepisu – raz twierdzą, że zaproponowanie np. drzwi łazienkowych zamiast pełnych uznać należy za taką „inną omyłkę”, zaś innym razem twierdzą, że propozycja np. trzykrotnego malowania ścian zamiast dwukrotnego nie jest w żadnym razie „inną omyłką”.

Słynny przykład z lampami

Wystarczy prześledzić liczne komentarze, opinie i wyroki KIO, żeby zauważyć, że wspomniany przepis jest wygodny głównie dla jego twórców. A pamiętać trzeba, że powstał w 2007 r. na bazie słynnych lamp, których zabrakło w kosztorysie ewentualnego wykonawcy największego wrocławskiego mostu, co spowodowało odrzucenie jego oferty i wybór kolejnej, tyle że droższej aż o 124 mln zł. Sprawa trafiła ostatecznie do KIO, która wydała wyrok, że oferta z brakującymi lampami jest nieważna, więc pod uwagę można brać tylko pozostałe, a wśród nich tę o 124 mln zł droższą. Postępowanie ciągnęło się prawie rok. O unieważnieniu nie mogło być mowy z uwagi na brak podstaw prawnych, a także na ewentualną konieczność wypłacenia wysokich odszkodowań pozostałym wykonawcom.

 

A nawet gdyby przetarg unieważniono, to przygotowanie i przeprowadzenie nowego jeszcze bardziej przedłużyłoby realizację inwestycji. Wybrano więc ofertę droższą o 124 mln zł.

Sztab doradców też nie pomógł

Tak się złożyło, że ów przetarg ogłosiła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która nie poskarżyła się jednak na orzeczenie KIO, gdyż ‒ jak można było przeczytać w prasie ‒ urzędnik źle zarejestrował pocztę i skarga została złożona o jeden dzień za późno, więc sąd ją odrzucił.

 

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne