Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Punkty ładowania pojazdów...

25 Kwiecień 2019 
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad otworzyła oferty na dzierżawę 13 miejsc pod...

Wpływ brexitu na zamówienia

25 Kwiecień 2019 
Na nadzwyczajnym szczycie 10 kwietnia br. Rada Europejska zgodziła się przełożyć termin...

Zmiany, zmiany, nowelizacje…

25 Kwiecień 2019 
18 kwietnia 2019 r. weszła w życie ustawa z dnia 9 listopada 2018 r. o elektronicznym...

Próbka jest do próbowania

Data publikacji: 02-07-2012 Autor: Halina Olszowska
Autor: rys. B. Brosz

W galerii handlowej piękna hostessa rozdawała ulotki z napisem: „Sięgnij po próbkę – wypróbuj, a będziesz chciała więcej”. Do ulotki przylepiona była torebeczka kremu odmładzającego. Wypróbowałam. Po więcej wprawdzie nie sięgnęłam, ale próbka – jak zwykle – skojarzyła mi się z zamówieniami publicznymi.

Generalnie każdy wie, że próbki przeznaczone są do próbowania. W zamówieniach publicznych dodatkowo traktowane są jak dokumenty, których zamawiający może żądać na potwierdzenie, że oferowane dostawy, usługi lub roboty budowlane odpowiadają wymaganiom określonym przez zamawiającego. Jako dokumenty (o ile były przez zamawiającego żądane) mogą być ponadto uzupełniane oraz wyjaśniane. Przypomnieć należy, że zamawiający może żądać jedynie takich dokumentów, które są mu niezbędne do przeprowadzenia postępowania. Definicja postępowania wskazuje, że trwa ono od momentu wszczęcia (ogłoszenia lub zaproszenia do negocjacji bądź złożenia ofert) do wyboru oferty. Tak więc wszelkie żądane dokumenty (w tym próbki, opisy, foldery, zdjęcia) powinny być przydatne w celu wyboru oferty najkorzystniejszej.

 

Niestety, zamawiający zbyt często żądają dołączenia do oferty próbek, podczas gdy nie są one wykorzystywane przy badaniu ofert ani nie decydują o wyborze oferty najkorzystniejszej.

Próbki idą do szpitala

Zbigniew W. odpowiadał za sprzedaż sprzętu do laboratoriów medycznych, a jego pensja była ściśle związana z obrotami firmy w tej dziedzinie. Pilnie więc śledził wszelkie ogłoszenia dotyczące potrzeb szpitali, aż trafił na prawdziwą żyłę złota, czyli wielkie zamówienie wojewódzkiego szpitala ogłoszone w Dzienniku Urzędowym UE.

 

Ze specyfikacji wynikało, że do oferty należy dołączyć próbki. Każdy pakiet z próbkami miał być zapakowany osobno i opisany nazwą wykonawcy i numerem pakietu. Natomiast każda próbka znajdująca się w opakowaniu miała być opisana nazwą wykonawcy, numerem pakietu i numerem pozycji, której dotyczy. Tłustym drukiem zaznaczono, że próbki są bezpłatne i nie podlegają zwrotowi. Ponadto do oferty należało dołączyć foldery dotyczące opisu przedmiotu zamówienia (oczywiście w języku polskim), opisane zgodnie ze złożoną ofertą – nazwa wykonawcy, nr pakietu, nr pozycji, której folder dotyczy. Jak widać, Zbigniew W. miał się bardziej napracować nad przygotowaniem próbek i folderów niż nad sporządzeniem oferty.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne