Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Ratowanie zabytkowych kopalni

03 Czerwiec 2020 
Na stronach Rządowego Centrum Legislacji zamieszczono przygotowany przez Ministerstwo...

Unijna pomoc w dobie kryzysu

03 Czerwiec 2020 
Podczas debaty „Unia Europejska – odpowiedź na kryzys”, która odbyła się pierwszego dnia...

Kolejne zmiany w zamówieniach...

03 Czerwiec 2020 
Rada Ministrów 20 maja przyjęła projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów...

Inwestor zastępczy

Data publikacji: 01-11-2011 Autor: Andrzej Zawadzka
Tagi:    kontrola   fidic

Budowanie w imieniu inwestora jest praktykowane od zawsze. Zawsze też aktualne było pytanie, czy zajmować się sprawami budowy samemu, czy też zlecić je komuś, kto się na tym lepiej od nas zna.

Kto to jest inwestor zastępczy? W prawie budowlanym nie znajdziemy stosownej definicji. Nie ma także żadnej ustawy czy rozporządzenia, które regulowałoby jego status, zakres obowiązków i uprawnień (określa je umowa z inwestorem oraz udzielone pisemne upoważnienie). Można jednak przyjąć, że jest to osoba lub firma, która działa w procesie budowlanym w imieniu inwestora.

 

Inwestor zastępczy kojarzy się głównie z działalnością firm typu DIM (Dyrekcja Inwestycji Miejskich), WZIR (Wojewódzki Zarząd Inwestycji Rolniczych) itp. W poprzednim systemie ustrojowym działy inwestycji w przedsiębiorstwach były najczęściej słabe i inwestycje realizowano przez wyspecjalizowane firmy zewnętrzne. Niedogodnością takiego układu był fakt, że przedstawiciele inwestora (czyli państwa) mieli inny interes (oddać w terminie, aby się pochwalić przed władzami) niż użytkownik (otrzymać starannie wykończone, sprawnie działające obiekty). Interes wykonawcy był zbliżony do interesu inwestora, bo często termin był daleko ważniejszy od kosztów – duże firmy wykonawcze były państwowe i rozliczano je najpierw z efektu, a potem z kosztów.

 

Innym podmiotem kojarzonym z inwestorem zastępczym jest inżynier w rozumieniu warunków kontraktowych FIDIC. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby realizować inwestycje w oparciu o własne warunki, ale trzeba je przygotować, przemyśleć, zatwierdzić – z FIDIC jest po prostu wygodniej.

Zatrudnić, czy nie zatrudnić?

Dzisiaj działalność w imieniu inwestora przebiega w zasadzie dwutorowo. Sprawy związane z uzgodnieniami, projektowaniem i uzyskaniem pozwolenia na budowę są z reguły zlecane razem z projektem do biura projektów. Przetarg w sektorze publicznym z reguły przeprowadza zamawiający, natomiast prowadzenie inwestycji w okresie realizacji jest często zlecane na zewnątrz. Coraz więcej inwestycji jest też realizowanych w systemie „pod klucz” – zamawiający zleca wszystko, od projektu po pozwolenie na użytkowanie.

 

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Spis treści Numer niedostępny Zamów prenumeratę

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne