Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Ratowanie zabytkowych kopalni

03 Czerwiec 2020 
Na stronach Rządowego Centrum Legislacji zamieszczono przygotowany przez Ministerstwo...

Unijna pomoc w dobie kryzysu

03 Czerwiec 2020 
Podczas debaty „Unia Europejska – odpowiedź na kryzys”, która odbyła się pierwszego dnia...

Kolejne zmiany w zamówieniach...

03 Czerwiec 2020 
Rada Ministrów 20 maja przyjęła projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów...

Jedna osoba to za mało

Data publikacji: 03-11-2005 Autor: Elżbieta Sobczuk
Autor: Fot. Ingram Publishing

Komórka ds. zamówień, czyli wyodrębniona struktura w jednostce zamawiającego, to gwarancja dobrej organizacji i właściwego realizowania prawa zamówień publicznych.

Praca w zamówieniach publicznych to, jak wszyscy wiemy, ciężki kawałek chleba. Właśnie minęło 9 lat od chwili, kiedy podjęłam się zorganizowania sprawnie funkcjonującego, tak myślę, systemu zamówień publicznych w jednym z urzędów miasta. Przyznam, że przyjmując stanowisko inspektora ds. zamówień publicznych i funkcję sekretarza komisji przetargowej nie przypuszczałam, jak dużo pracy mnie czeka. Przez ponad dwa lata prowadziłam jednoosobowe biuro zamówień publicznych. W tym okresie przeprowadzałam około 100 postępowań rocznie, zważywszy, że od początku swojej pracy przyjęłam także obowiązek organizowania przetargów dla gminnych jednostek organizacyjnych, których było w tamtym czasie ponad dwadzieścia. Najcięższy był rok 1997, kiedy moje miasto, a przede wszystkim okoliczne miejscowości, dotknęła powódź. Trzeba było wówczas odroczyć rozstrzygnięcia wielu wszczętych postępowań. Niemożliwe było przeprowadzenie otwarcia ofert w żadnym z ogłoszonych przetargów. Nieprzejezdne drogi i odwołane pociągi spowodowały, że połączenie z miastem było bardzo utrudnione, a priorytetem stała się pomoc okolicznym ludziom. Potem przyszedł czas naprawy szkód popowodziowych dzięki przeznaczonym na ten cel dodatkowym funduszom. W związku z tym podjęłam starania o pozyskanie do pracy w zamówieniach dodatkowej osoby. Niestety, moje argumenty nie przyniosły spodziewanych efektów, a dodatkowa osoba pojawiła się dopiero w 1999 roku.

Odrębna komórka to podstawa

Prawidłowo i sprawnie działający system zamówień po stronie zamawiającego, zwłaszcza w administracji, nie może opierać się na pracy tylko jednej osoby. To w interesie kierownika zamawiającego leży tworzenie wyodrębnionych ze struktur organizacyjnych komórek, np. biur lub referatów, które będą zajmować się zamówieniami publicznymi. Na czele komórki ds. zamówień powinien stać kierownik, główny specjalista lub pełnomocnik kierownika zamawiającego. Każde postępowanie przetargowe niesie ze sobą inne problemy i trudności, które, zanim trafią na biurko kierownika zamawiającego, powinny być gruntownie przeanalizowane w komórce zamówień lub na posiedzeniu komisji przetargowej. Tam właśnie powinny rodzić się wszelkie propozycje ich rozwiązywania. Procedury przetargowe to najbardziej sformalizowane i obłożone największą ilością dokumentów procedury w administracji. Każdy poczyniony przez zamawiającego krok w postępowaniu o zamówienie publiczne musi być udokumentowany, bo to właśnie sprawia, że jest ono przejrzyste zarówno dla wszystkich jego uczestników, w tym wykonawców, jak i dla organów kontroli.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne