Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Ratowanie zabytkowych kopalni

03 Czerwiec 2020 
Na stronach Rządowego Centrum Legislacji zamieszczono przygotowany przez Ministerstwo...

Unijna pomoc w dobie kryzysu

03 Czerwiec 2020 
Podczas debaty „Unia Europejska – odpowiedź na kryzys”, która odbyła się pierwszego dnia...

Kolejne zmiany w zamówieniach...

03 Czerwiec 2020 
Rada Ministrów 20 maja przyjęła projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów...

Walka z wiatrakami

Data publikacji: 03-07-2006

Rozmowa z Aleksandrą SŁAWIŃSKĄ, specjalistą ds. zamówień publicznych i analiz Hammer-Med.

Przetargi Publiczne: Tuż przed wejściem w życie znowelizowanej ustawy prezes UZP stwierdził, że stan wiedzy o nowych rozwiązaniach jest niezadowalający szczególnie wśród polskich przedsiębiorstw. Czy tak jest rzeczywiście?

 

Aleksandra SŁAWIŃSKA: Nie zgadzam się z taką opinią. Wykonawcy zawsze byli lepiej przygotowani, jeśli chodzi o znajomość przepisów prawa zamówień publicznych, niż zamawiający. Mówię tutaj jednak o dużych firmach, mających w tej dziedzinie spore doświadczenie, w których większość zamówień pozyskiwanych jest z instytucji sektora środków publicznych. Małe, lokalne przedsiębiorstwa będą miały z tym jednak z pewnością wiele problemów. To nie jest pierwsza nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych. Jej zbyt krótkie vacatio legis wywołało sporo zamieszania, jednak mimo tego uważam, że była szansa, żeby się przygotować. Sami jesteśmy już po wielu kursach i szkoleniach. Co prawda, znowelizowane prawo zamówień publicznych to niemal nowa ustawa, jednak był czas, aby zarówno zamawiający, jak i wykonawcy mogli się przestawić ze starych przepisów na nowe.

 

PP: Czy przygotowujecie się już do przetargu ogłoszonego na nowych zasadach?

 

AS: Nie. Po nowelizacji ustawy, która zaczęła obowiązywać równo dwa tygodnie temu, nie przygotowywałam oferty na nowych zasadach. Mamy jednak pobranych kilka specyfikacji. Na dziś nie ma jeszcze zbyt wielu ogłoszeń o przetargach, szczególnie tych powyżej 60 tys. euro, ponieważ zamawiający też chcą mieć trochę czasu na zapoznanie się ze zmianami. Przed wejściem w życie znowelizowanej ustawy ogłaszano bardzo dużo postępowań, aby móc przeprowadzić je jeszcze na starych zasadach. Teraz wszyscy łapią chwilę oddechu i próbują odnaleźć się w nowej sytuacji.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne