Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Radiotelefony dla SW

22 Lipiec 2020 
Służba Więzienna (SW) planuje zakup 1241 sztuk radiotelefonów przenośnych wraz z...

Funduszowy pakiet...

22 Lipiec 2020 
Podmioty korzystające z projektów współfinansowanych ze środków unijnych, których...

Tarcza 4.0

22 Lipiec 2020 
Ustawa z dnia 19 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych...

Środki ochrony (cz. 2)

Data publikacji: 02-10-2006 Autor: Ewa Wiktorowska

Czynności zamawiającego i wykonawcy w postępowaniach poprzedzonych tzw. kwalifikacją, czyli badaniem zdolności do wykonania zamówienia – w przetargu ograniczonym, negocjacjach z ogłoszeniem i dialogu konkurencyjnym.

Przewrotnie jednak rozpocznę ten artykuł od pytania: Czy warto o tym pisać? W ostatnich miesiącach dramatycznie spadła liczba arbitraży. Biuro odwołań UZP nie zaprasza na posiedzenia zespołów arbitrów, a dziennie odbywają się 3-4 posiedzenia. Tymczasem jeszcze niedawno codziennie odbywały się po trzy posiedzenia zespołów arbitrów i to w pięciu salach jednocześnie. Arbitrzy dostali nowe pomieszczenia, strony nowe sale rozpraw i tylko arbitraży brak. Jakie są tego przyczyny? Przede wszystkim podniesienie kosztów wpisu z dotychczasowych ok. 4 700 złotych do kwot uzależnionych od rodzaju i wartości postępowania, a więc 10, 20 lub 40 tys. złotych oraz brak odwołania jako środka ochrony prawnej w postępowaniach do 60 tys. euro.

Mniej odwołań

Polski arbitraż, co by o nim nie pisać, spełniał bardzo ważną rolę w systemie społecznej kontroli zamówień publicznych. Niezależny od stron trzyosobowy skład arbitrów rozpatrywał spory, badał zgodność postępowania zamawiającego z przepisami ustawy i bardzo szybko, bez zbędnej zwłoki wydawał wyrok wraz z uzasadnieniem. Zamawiający dostawali legitymację do swoich działań, gdy racje były po ich stronie, a wykonawcy nierzadko, bo ostatnio w ponad 50 proc. spraw, dostawali zmianę decyzji zamawiających. I choć prasa czasami nie zostawiała suchej nitki na wyrokach arbitrów, to wykonawcy bardzo często odwoływali się do ich bezstronności i wiedzy. Zmiana ustawy z kwietnia tego roku spowodowała, że wielu wykonawców, nawet przekonanych o swoich racjach, z powodu wysokiego wpisu nie wnosi odwołań lub nie może ich wnieść, bo zostali tego środka ochrony pozbawieni. Jaki to odniesie skutek – pokażą kontrole przeprowadzonych postępowań i zawartych w ich wyniku umów, zwłaszcza tych, w których wykonawca po odrzuceniu lub oddaleniu protestu nie wnosił odwołania.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne