Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Rozporządzenie ws. inwestycji...

29 Październik 2020 
Rząd pracuje nad rozporządzeniem, które określi listę inwestycji towarzyszących, która...

Projekt nowelizacji ustawy o...

29 Październik 2020 
Klub KO przygotował projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu i zwalczaniu COVID-19,...

Przesunięcie terminu wejścia...

29 Październik 2020 
Związek Powiatów Polskich alarmuje, że choć nowe Prawo zamówień publicznych ma zacząć...

To my ponosimy konsekwencje

Data publikacji: 02-04-2007
Tagi:    konsorcjum   siwz   referencje
Autor: fot. Hydrobudowa-6 SA

Rozmowa z Krzysztofem Rzeźnikiewiczem, wiceprezesem zarządu Hydrobudowy-6 SA.

Przetargi Publiczne: Czy firmom budowlanym trudno jest obecnie pozyskiwać kontrakty?

 

Krzysztof Rzeźnikiewicz: Odpowiedź na to pytanie jest złożona. Jednym z problemów jest to, że inwestorzy nie zawsze przygotowują specyfikacje, a nawet całe postępowania, w sposób czytelny, umożliwiający wykonawcy złożenie korzystnej oferty. Dlatego też mieliśmy ostatnio do czynienia z dużymi przetargami w systemie „zaprojektuj i zbuduj” na most Północny i oczyszczalnię ścieków Czajka, które musiały zostać unieważnione. To były klasyczne przykłady fatalnego przygotowania dużych inwestycji, w szczególności złego opracowania programów funkcjonalno-użytkowych, zawierających nieczytelne i zbyt rygorystyczne wymagania.

 

PP: Czy to oznacza, że zamawiający nie radzą sobie z przygotowywaniem postępowań?

 

K.Rz.: Tutaj sytuacja wygląda bardzo różnie. Jeśli mówimy o tradycyjnym systemie, czyli wybudowaniu obiektu na podstawie dokumentacji przekazanej przez zamawiającego, to błędów i zastrzeżeń w stosunku do prowadzonego postępowania jest mało. Jednak przy przetargach w systemie „zaprojektuj i zbuduj” poziom przygotowywanej przez zamawiających dokumentacji jest coraz gorszy, czego efektem są potem liczne pytania zadawane przez wykonawców, które przedłużają całą procedurę.

 

Źle przygotowane postępowania – jak wiadomo – przekładają się potem na liczbę składanych ofert czy wysokość ceny, w którą wykonawcy muszą wkalkulować bardzo wysokie ryzyko. We wspomnianych przeze mnie przetargach na budowę mostu i oczyszczalni spowodowało to znaczną rozbieżność budżetu zamawiającego w stosunku do cen zawartych w ofertach: dwukrotną w przypadku mostu i trzykrotną w przypadku oczyszczalni.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne