Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Konferencja „Przeszłość dla...

10 Lipiec 2019 
10 czerwca 2019 r. w Warszawie odbyła się konferencja „Przeszłość dla przyszłości....

Projekt nowego pzp przyjęty

10 Lipiec 2019 
19 czerwca 2019 r. Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt nowej ustawy – Prawo...

Mosty zero waste

10 Lipiec 2019 
W Krakowie trwa budowa mostów kolejowych przez Wisłę. Nowe przeprawy zastąpią użytkowany...

To my ponosimy konsekwencje

Data publikacji: 02-04-2007
Tagi:    konsorcjum   referencje   siwz
Autor: fot. Hydrobudowa-6 SA

Rozmowa z Krzysztofem Rzeźnikiewiczem, wiceprezesem zarządu Hydrobudowy-6 SA.

Przetargi Publiczne: Czy firmom budowlanym trudno jest obecnie pozyskiwać kontrakty?

 

Krzysztof Rzeźnikiewicz: Odpowiedź na to pytanie jest złożona. Jednym z problemów jest to, że inwestorzy nie zawsze przygotowują specyfikacje, a nawet całe postępowania, w sposób czytelny, umożliwiający wykonawcy złożenie korzystnej oferty. Dlatego też mieliśmy ostatnio do czynienia z dużymi przetargami w systemie „zaprojektuj i zbuduj” na most Północny i oczyszczalnię ścieków Czajka, które musiały zostać unieważnione. To były klasyczne przykłady fatalnego przygotowania dużych inwestycji, w szczególności złego opracowania programów funkcjonalno-użytkowych, zawierających nieczytelne i zbyt rygorystyczne wymagania.

 

PP: Czy to oznacza, że zamawiający nie radzą sobie z przygotowywaniem postępowań?

 

K.Rz.: Tutaj sytuacja wygląda bardzo różnie. Jeśli mówimy o tradycyjnym systemie, czyli wybudowaniu obiektu na podstawie dokumentacji przekazanej przez zamawiającego, to błędów i zastrzeżeń w stosunku do prowadzonego postępowania jest mało. Jednak przy przetargach w systemie „zaprojektuj i zbuduj” poziom przygotowywanej przez zamawiających dokumentacji jest coraz gorszy, czego efektem są potem liczne pytania zadawane przez wykonawców, które przedłużają całą procedurę.

 

Źle przygotowane postępowania – jak wiadomo – przekładają się potem na liczbę składanych ofert czy wysokość ceny, w którą wykonawcy muszą wkalkulować bardzo wysokie ryzyko. We wspomnianych przeze mnie przetargach na budowę mostu i oczyszczalni spowodowało to znaczną rozbieżność budżetu zamawiającego w stosunku do cen zawartych w ofertach: dwukrotną w przypadku mostu i trzykrotną w przypadku oczyszczalni.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne