Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Podziel się...

Punkty ładowania pojazdów...

25 Kwiecień 2019 
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad otworzyła oferty na dzierżawę 13 miejsc pod...

Wpływ brexitu na zamówienia

25 Kwiecień 2019 
Na nadzwyczajnym szczycie 10 kwietnia br. Rada Europejska zgodziła się przełożyć termin...

Zmiany, zmiany, nowelizacje…

25 Kwiecień 2019 
18 kwietnia 2019 r. weszła w życie ustawa z dnia 9 listopada 2018 r. o elektronicznym...

To my ponosimy konsekwencje

Data publikacji: 02-04-2007
Tagi:    konsorcjum   referencje   siwz
Autor: fot. Hydrobudowa-6 SA

Rozmowa z Krzysztofem Rzeźnikiewiczem, wiceprezesem zarządu Hydrobudowy-6 SA.

Przetargi Publiczne: Czy firmom budowlanym trudno jest obecnie pozyskiwać kontrakty?

 

Krzysztof Rzeźnikiewicz: Odpowiedź na to pytanie jest złożona. Jednym z problemów jest to, że inwestorzy nie zawsze przygotowują specyfikacje, a nawet całe postępowania, w sposób czytelny, umożliwiający wykonawcy złożenie korzystnej oferty. Dlatego też mieliśmy ostatnio do czynienia z dużymi przetargami w systemie „zaprojektuj i zbuduj” na most Północny i oczyszczalnię ścieków Czajka, które musiały zostać unieważnione. To były klasyczne przykłady fatalnego przygotowania dużych inwestycji, w szczególności złego opracowania programów funkcjonalno-użytkowych, zawierających nieczytelne i zbyt rygorystyczne wymagania.

 

PP: Czy to oznacza, że zamawiający nie radzą sobie z przygotowywaniem postępowań?

 

K.Rz.: Tutaj sytuacja wygląda bardzo różnie. Jeśli mówimy o tradycyjnym systemie, czyli wybudowaniu obiektu na podstawie dokumentacji przekazanej przez zamawiającego, to błędów i zastrzeżeń w stosunku do prowadzonego postępowania jest mało. Jednak przy przetargach w systemie „zaprojektuj i zbuduj” poziom przygotowywanej przez zamawiających dokumentacji jest coraz gorszy, czego efektem są potem liczne pytania zadawane przez wykonawców, które przedłużają całą procedurę.

 

Źle przygotowane postępowania – jak wiadomo – przekładają się potem na liczbę składanych ofert czy wysokość ceny, w którą wykonawcy muszą wkalkulować bardzo wysokie ryzyko. We wspomnianych przeze mnie przetargach na budowę mostu i oczyszczalni spowodowało to znaczną rozbieżność budżetu zamawiającego w stosunku do cen zawartych w ofertach: dwukrotną w przypadku mostu i trzykrotną w przypadku oczyszczalni.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik Przetargi Publiczne